Liga Mistrzów: Polska walka o FF


Jastrzębski Węgiel przez chwilę był liderem PlusLigi, ale ostatecznie zanotował kilka wpadek i osunął się na miejsce poza podium, choć aktualnie z pewnością jest lepszą drużyną od Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Drużyna z Jastrzębia jest ostatnio świetnie dysponowana, udało jej się awansować do Final Six Ligi Mistrzów po dwumeczu z Tours.

Aktualnie najlepszym przyjmującym w lidze jest Michał Kubiak, jego dynamiczność i świetne czytanie gry rywali, przynosi skutek.  Jastrzębianie wygrali w poprzednią środę ze Skrą Bełchatów w dobrym stylu, a mecz okazał się prawdziwym hitem. W weekend bez większych problemów rozprawili się z AZS PW.

Asseco Resovia Rzeszów po poprzednim sezonie postanowiła nie dokonywać zbyt wielu zmian, jakby nie chcąc wymieniać mistrzowskiego składu.

Resovia przez jakiś czas musiała sobie radzić bez Krzysztofa Ignaczaka, zastepował go 16-letni Mateusz Masłowki wraz z doświadczonym Nikolayem Penchewem. Ogólnie udało im się godnie zastąpić Igłę, ten element na pewno nie zawalił meczu ze Skrą. Przeciwko Zaksie nie wystąpił Piotr Nowakowski i nie zagrał także z Lotosem, okazuje się, że to jednak luka, którą rzeszowianie potrafią wypełnić. Środkowy już powrócił do pełni sił.

Ostatnie występy mistrza Polski bardzo pozytywne, świetna gra z Knack Roeselare w Lidze Mistrzów i awans do Final Six, a także pokonanie PGE Skry Bełchatów 3:0 we własnej hali.

Negatywny akcent po wszystkich świetnych występach powstał niespodziewanie w Warszawie. Trener Andrzej Kowal pozwolił odpocząć Oliegowi Achremowi i nie było go nawet w dwunastce meczowej. Po tych wszystkich zapewnieniach, że Resovia ma dwie równe szóstki, nie powinno być to problemem. Okazało się, że blok AZS PW był zbyt dobrze ustawiony, a ich waleczności nie dało się opanować.

Polskie zespoły spotykają się ze sobą w 1/6 finału Ligi Mistrzów. Będzie to ciekawe spotkanie, bowiem jastrzębianie powinni je wygrać, gdyż na Podpromiu będą mieć ciężką przeprawę. W drużynie już wszyscy zdrowi, powrócił Michał Łasko. W dużo gorszej sytuacji jest Asseco Resovia, bowiem znów z gry wykluczony jest Krzysztof Ignaczak, a to jednak spory brak.

Faworytami są gospodarze (@1.72), ale mistrz Polski na pewno nie podda się łatwo (@2.00). Powinno paść powyżej 185 punktów (@2.00).

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!