Liga Mistrzów: Tomis Constanta vs PGE Skra Bełchatów


Siatkarze PGE Skry Bełchatów zaliczają góry i doliny, jeśli chodzi o ostatnie występy. Dosłownie i w przenośni, bo bełchatowianie przy okazji sporo podróżują. Zaczęło się od Superpucharu, w którym pokonali Asseco Resovię Rzeszów, później szybkie zwycięstwo w lidze, by w II kolejce PlusLigi tym razem ulec mistrzowi Polski w tie breaku.

Następnie drużyna Skry wyleciała do Dauhy, gdzie wywalczyła brązowy medal. Dla siatkarzy to sukces, a nie porażka, bo choć w latach poprzednich (2010-2011) zdobywali srebro, w tym roku na nich nie liczono, wciąż odejście Falaski, Kurka i Możdżonka to dla kibiców i ekspertów wielkie osłabienie. Siatkarze wrócili i na swoim parkiecie podjęli ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle. Po dwóch setach prowadzili 2:0, w trzecim mieli trzypunktową przewagę i roztrwonili ją.

Jak to jest z tym składem Skry? Z jednej strony odejście trzech podstawowych siatkarzy to problem, ale do drużyny dołączył Aleksander Atanasijević, który na razie jest gwiazdą drużyny. W końcu więcej minut na parkiecie spędza Wyitze Kooistra, którego zmiennikiem jest Karol Kłos (a nie odwrotnie), a Holender potrafi siać spustoszenie na bloku czy w ataku.

Mariusz Wlazły został przesunięty na odbiór, ale tak naprawdę przyjmuje niewiele, koledzy go asekurują. Daniel Pliński potrafi przejmować obowiązki kapitana i mobilizować resztę składu, Paweł Zatorski sprawdza się na pozycji libero, problemem jest tylko Paweł Woicki, który potrafi dobrze blokować, ale częściej jednak widoczna jest ta dziura w bloku. Problemem będzie brak zmiennika dla Polaka, bowiem Dejan Vincić jest kontuzjowany i nie poleciał z resztą składu do Rumunii.

Tomis Constanta jest stosunkowo najłatwiejszym rywalem Skry w dość trudnej grupie. Choć bełchatowianie pokonali w Atlas Arenie Fenerbahce 3:0, to pojedynek z Dynamem Moskwa (kolejny u siebie) zapowiada się bardzo trudno, również ciężko może być na wyjeździe w Turcji, dlatego punkty z rumuńskim klubem sa bardzo potrzebne.
 
Tomis Constanta w I rundzie mierzył się w Moskwie właśnie z Dynamem i ostatecznie przegrali mecz do zera, ale brakowało niewiele, by ugrali seta. Ten wynik ogólnie jest dobrym prognostykiem przed meczem ze Skrą, trochę in minus jest fakt, że bełchatowianie mają ciężką podróż do Constanty, bowiem z lotniska dodatkowo muszą przejechać 250 kilometrów. Miejmy jednak nadzieję, że nie wpłynie to na postawę podczas meczu.

W zespole rumuńskim uwagę należy zwrócić na Marko Bojicia, który w zeszłym sezonie wywalczył mistrzostwo z Asseco Resovią Rzeszów oraz na Kubańczyka Javiera Gonzaleza.

Nasz typ: zwycięstwo PGE Skry Bełchatów z handicapem -1.5 seta @1.30

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln!