Puchar CEV: Muszyna broni tytułu


Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank BPS to klub o zdecydowanie najdłuższej nazwie w lidze. W przeciwieństwie do Legionovii, zespół stracił duże finanse, które przed rokiem włożyli w drużynę sponsorzy. Dopiero III miejsce i tylko zwycięstwo w Pucharze CEV, nie zatrzymało sponsorów i czołowych zawodniczek.

Mineralne radzą sobie tak, jak pozwala im na to skład, a więc dużo słabiej niż w poprzednim sezonie. Poniedziałkowa porażka z Impelem Wrocław uwydatniła słabe strony zespołu i chyba definitywnie przekreśliła walkę o cokolwiek więcej. Muszynianka odstaje od podium, a często nie radził sobie z drużynami niżej notowanymi.

W Pucharze CEV Mineralne za to radziły sobie świetnie i nadspodziewanie dobrze. W pierwszym meczu z Azeroyl Baku zwyciężyły w tie breaku. W czwartej partii obroniły piłki meczowe, a w decydującym secie prowadziły, by pozwolić się dogonić i po horrorze ostatecznie zwyciężyły.

W ekipie z Baku główne skrzypce gra Margareta Kożuch, bardzo dobrze znana polskim kibicom. W pierwszym meczu zdobyła aż 22 punkty. Świetnie też w Muszynie zagrała Odina Alijewa, która dobrze spisywała się w polu zagrywki i na bloku. W sobotę nie grała Karolina Różycka, być może przyjmująca zdążyła odpocząc i poprowadzi swój zespół.

Zdecydowanymi faworytkami są siatkarki Azeryol Baku (@1.15), ale Muszyna potrzebuje tie breaka, by doprowadzić do złotego seta, a najlepiej zwycięstwa (obojętnie w jakim stosunku) (@4.75). Będzie to jednak ciężkie zadanie, bowiem obca hala i bez własnych kibiców - to zdecydowanie plus na korzyść Azeryolu.

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!