Wspaniały: Mecz ze Słowenią dramatyczny, rywale zasłużenie wygrali


- Sensacyjna porażka polskich siatkarzy ze Słowenią w ćwierćfinale Mistrzostw Europy obnaża problemy polskiej kadry w 2015 roku - twierdzi Waldemar Wspaniały, były selekcjoner biało-czerwonych. Co jego zdaniem dzieje się z Mistrzami Świata?

- To nie jest tak, że nie spodziewałem się wymagającego, pełnego problemów meczu - twierdzi Wspaniały. - Doskonale znam kilku reprezentantów Słowenii. Ta drużyna w ostatnim czasie zrobiła duży postęp i było wiadomo, że tanio skóry nie sprzedadzą. Byłem przekonany jednak, że damy radę i ich pokonam.

- Nie zapominajmy, że biało-czerwoni wystąpili już na trzeciej imprezie w tym roku. To męczące. Na każdej nie można spisać się znakomicie, brylować i odnosić sukcesów. Mistrzostwa Europy - z całym szacunkiem - nie były najważniejsze, to drugi w hierarchii turniej po Pucharze Świata, a przed Ligą Światową - uważa były selekcjoner reprezentacji Polski.

- Mecz ze Słowenią potwierdził, że Polakom brakuje takiej skuteczności i mentalności killerów jak na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata. Wtedy także notowali spotkania, których początki były nieudane. Potrafili podnieść się jednak z kolan i ostatecznie wygrać. Starcie ze Słowenią było pełne błędów, momentami elementarnych. Pierwsze dwa sety to tragedia, fatalna postawa w obronie, problemy z zagrywką. Później nagły zwrot akcji i lepsza gra w dwóch kolejnych rozdaniach. Piąty set należał niemal w całości do naszych rywali. W mojej ocenie nie zmienia tego nawet fakt, że mieliśmy piłkę meczową. Jej także nie potrafiliśmy wykorzystać, a później Słowenia pokazała swoją siłę i wygrała trzy kolejne punkty z rzędu. Oni zasłużyli na to zwycięstwo - powiedział Wspaniały.

- Niestety po raz kolejny powtórzyła się sytuacja sprzed lat. Polakom brakuje powtarzalności sukcesu, ugruntowania swojej pozycji i udowodnienia, że coś wywalczonego w poprzednim sezonie nie było jednorazowym wybrykiem - zauważył były selekcjoner reprezentacji Polski. - Po wielkim sukcesie, jakim było sięgnięcie po tytuł najlepszej drużyny na świecie, niestety przyszedł rok rozczarowań.

- Irytujące jest to, że w prasie już pojawiają się opinie, że trener Antiga powinien być zwolniony. Spokojnie. Teraz należy skoncentrować się na przygotowaniu do turnieju w Berlinie. Musimy być w najlepszej czwórce, bo walczymy o przepustkę na Igrzyska Olimpijskie. Moim zdaniem wszyscy powinni pomóc siatkarzom w jak najlepszym przygotowaniu się do tej imprezy. W styczniu będziemy albo świętować, albo przeżywać wielkie rozczarowania. Terminarz ligowy powinien być zweryfikowany tak, aby nasi zawodnicy mogli spokojnie przygotować się do zawodów w Berlinie - zakończył Wspaniały.