Wziąć przykład z piłkarzy ręcznych


Jesteśmy już pewni udziału szczypiornistów w turnieju olimpijskim w Rio. W sobotni poranek czasu polskiego o to samo walkę rozpoczną nasi siatkarze. Ostatnią szansą na uzyskanie awansu jest interkontynentalny turniej w Japonii. Pierwszym rywalem Polaków będzie Kanada.

Polska 1.13, Kanada 5.25 – sobota 8.40
Walka o Rio 2016 rozpoczyna się 28 maja i potrwa przez 9 dni, aż do 5 czerwca włącznie. W tym czasie podopieczni Stephana Antigi rozegrają 7 spotkań. Jest to dość prosty system każdy z każdym w ośmiozespołowym turnieju. Awans na Igrzyska uzyskają trzy czołowe drużyny, pod warunkiem, że w tej trójce nie będzie żadnej drużyny z Azji. Dzieje się tak, dlatego że awans z Tokio, poza trzema najlepszymi ekipami, uzyska też najwyżej sklasyfikowana drużyna z Azji. Jeśli więc takowa znajdzie się na podium, do Rio awansować można nawet z miejsca czwartego!

Z kim rywalizować będą Polacy w Tokio? Pierwszym rywalem biało-czerwonych, o czym już wspomnieliśmy, jest Kanada. A potem? Francja, Australia, Iran, Wenezuela, Japonia i Chiny. Zdaniem ekspertów – trudno wyobrazić sobie brak awansu Polaków. Tak było zresztą w przypadku piłkarzy ręcznych, którzy spokojnie zapewnili sobie awans w turnieju kwalifikacyjnym w Polsce. Siatkarze „przyklepać” swój cel muszą w Japonii, ale ich zadanie nie wydaje się specjalnie trudne, mimo że przed nimi swoisty maraton gier, a wyniki Memoriału Wagnera i meczów kontrolnych nie napawają zbytnim optymizmem.

Głównymi faworytami do zwycięstwa w tokijskim turnieju są Francuzi. Aktualni mistrzowie Europy mogli awansować do Rio już w Berlinie (Polacy zajęli tam 3. miejsce), jednak tam ostatecznie przegrali finał z Rosją.

Kto jeszcze może być groźny dla zespołu Antigi? Na pewno lekceważyć nie wolno Iranu, który nie raz sprawiał kłopoty Polakom, choćby w rozgrywkach Ligi Światowej. Co ciekawe, trenerem Iranu został dobrze znany w Polsce Raul Lozano. Pozostałe drużyny wydają się prezentować poziom znacznie niższy niż Polska, ale wystarczy przypomnieć poprzednie Igrzyska Olimpijskie w Londynie, kiedy to nasza reprezentacja uległa Australii 1:3! Nie wolno więc lekceważyć rywali i zachowując pełną koncentrację przez cały turniej, zrobić to, czego się od mistrzów świata oczekuje.

Co do sobotniego meczu otwarcia dla Polaków, wielu w zespole Kanady upatruje tzw. „czarnego konia” kwalifikacji. Zespół Glenna Hoaga dość niespodziewanie przegrał kontynentalne kwalifikacje z Kubą. Było to o tyle bolesne, że zespół spod znaku klonowego liścia organizował ten turniej w Edmonton. Porażka w decydującym spotkaniu przed własną publicznością nie zabrała jednak szans na wyjazd do Rio – teraz w Tokio Kanadyjczykom przyjdzie jednak rywalizować z zespołami z całego globu, a już w pierwszym meczu z najlepszym zespołem ostatnim mistrzostw świata. Wynik 3:0 dla Polski w tym meczu oznaczony jest kursem 1.93.