ATP Bangkok: II runda


Ciekawie zapowiada się batalia Gillesa Simona z Bernardem Tomiciem. Francuz w niedzielę triumfował "u siebie" w Metz, w dobrym stylu pokonując w finale powracającego po kontuzji Jo-Wilfrieda Tsongę. Tomic grał w Pucharze Davisa na warszawskim Torwarze. Podczas treningów nie sprawiał wrażenia zawodnika, któremu zależy, raczej przeciwnie. Okazało się, że na korcie wykazał się profesjonalizmem, w piątek musiał pomęczyć się z Michałem Przysiężnym, a w niedzielę wytrzymał w ważnym meczu z Łukaszem Kubotem. Tomic mimo wszystko pozostaje zawodnikiem nieobliczalnym, często w negatywnym tego słowa znaczeniu. Simon o tej porze roku imponuje formą, więc warto zaryzykować.

Lukas Rosol w I rundzie pokonał Łukasza Kubota i generalnie hale to jego żywioł, oczywiście oprócz kortów trawiastych, na których osiągnął swoją meczową życiówkę, pokonując Rafaela Nadala. Czech zmierzy się z Yen-Hsun Lu, który powoli odbudowuje się i przede wszystkim swój ranking. 30-latek przed tygodniem wygrał w swojej ojczyźnie Challenger w Kaoshuing, ale jedynym wartym odnotowania rywalem był Matthew Ebden. To jednak nie jest klasa Rosola, który jednak nie jest faworytem tego spotkania, a jest w stanie sprawić niespodziankę.

Mikhail Youzhny obok Simona należy do gwiazd imprezy, ale Rosjanin przed tygodniem nie zaprezentował się najlepiej w Sankt Petersburgu, więc zaufanie mu nie jest łatwe, szczególnie w meczu z Uzbekiem, który solidnie prezentuje się na hardzie w hali. Denis Istomin przegrał z tym samym zawodnikiem w Rosji, z którym Youzhny, czyli z Guillermo Garcia Lopezem, ale znacznie łatwiej, więc teoretycznie to dobry prognostyk. Panowie grali ze sobą trzykrotnie i Istomin wygrał tylko raz, trzy lata temu po kreczu rywala.

Nasz typ: zwycięstwo Simona @1.55

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!