ATP Barcelona: Fyrstenberg i Matkowski o półfinał!


Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski kryzys rozpoczęli pod koniec poprzedniego sezonu, kiedy nie zakwalifikowali się po raz pierwszy od kilku lat do turnieju wieńczącego sezon w Londynie.

W przerwie między sezonami Fyrstenberg przeszedł operację, przez co w pierwszym turnieju Matkowski wystąpił sam, ale bez powodzenia. Polska para rozpoczęła rok od blamażu z parą zupełnie nieznaną Peers/Smith, reprezentanci gospodarzy, którzy otrzymali dziką kartę. Kryzys pogłębiła porażka podczas Pucharu Davisa z Blazem Kavciciem i Gregiem Zemlją. Lepszy okres zaczął się w Rotterdamie na hali, gdzie dotarli do półfinału. W Dubaju i Indian Wells było nieco gorzej, ale kryzys przezwyciężyli w Miami, gdzie dotarli po fantastycznej grze do finału.

W Zielonej Górze debliści nie zawiedli, mający świetny dzień Fyrstenberg brylował na siatce i Jean Andersen oraz Rik de Voest nie potrafili nawiązać skutecznie walki. Niestety start na ziemi nie był zbyt dobry, polegli w MOnte Carlo z Bernardem Tomiciem i Milosem Raoniciem 2:6, 4:6, przed rokiem jednak było podobnie.

Przed rokiem Fyrstenberg i Matkowski w Barcelonie oraz Madrycie wygrali osiem kolejnych spotkań, a co za tym idzie - wywalczyli dwa tytuły. Pokonali m.in. takie duety jak Qureshi/Rojer, Mirnyi/Nestor, Granollers/Lopez, Lindstedt/Tecau.

David Marrero i Fernando Verdasco będą rywalami Polaków po raz pierwszy. Aktualnie Hiszpanie notowani są odpowiednio na 23. i 33. miejscu. Grają ze sobą już od kilku sezonów, ale na stałe od 2012 roku, co przyniosło im cztery tytuły na kortach ziemnych: w Buenos Aires, Acapulco, Umag oraz Hamburgu.

W tym sezonie Hiszpanie na razie nie radzą sobie tak nadzwyczajnie, zrezygnowali z udziału w imprezach Golden Swingu. W Sydney zanotowali półfinał, a w Australian Open ćwierćfinał, ale i tak wypadli z Top30. Po Australian Open wygrali ledwie jeden mecz w Miami, aż do Monte Carlo. Hiszpanie znów poderwali się do gry na kortach ziemnych, dotarli do półfinału i pokonali m.in. Granollersa i Lopeza.

W Barcelonie na razie odprawili Nikolaya Davydenkę i Denisa Istomina, ale był to bardzo ciężki mecz. Z rywalizacji singlowej odpadł już także Verdasco, który bardzo dawno nie wygrał meczu...

Stawiamy jednak na Polaków, którzy lubią grać w Barcelonie, nie mieli w I rundzie większych problemów z Huey'em i Janowiczem, bronią punktów i nie odczuwają takiego zmęczenia jak rywale.

Nasz typ: Fyrstenberg/Matkowski @1.60


ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!