ATP Dubaj: Ćwierćfinały!


Turniej w Dubaju obok Bastad i Szanghaju został wyróżniony, jako najlepszy turniej w kalendarzu. Jako turniej rangi ATP 500 gości zawodników ze ścisłej czołówki, o czym mogą świadczyć tytuły Novaka Djokovicia w latach 2009-2011.

Wydaje się, że Daniel Brands, choć notowany jest pod koniec Top 100, może być tym, który postanowi stawić opór swojemu  utytułowanemu rywalowi, czyli Juanowi Marinowi Del Potro. Brands to świetnie serwujący Niemiec, który potrafi być naprawdę groźny dla swoich rywali, szczególnie tych wyżej notowanych. W Dubaju niemiecki tenisista pokonał Florenta Serrę, serwując przy tym 12 asów i nie tracąc seta, a w kolejnej rundzie okazał się lepszy od Mikhaila Youzhnego i również w dwóch setach zanotował 13 asów. Del Potro męczył się z Baghdatisem, a z Devvarmanem stracił osiem gemów. Zawodnicy grali ze sobą w Wiedniu w ubiegłym sezonie i po trzysetowym boju, okraszonym trzema tie breakami, wygrał Argentyńczyk.

Djoković w tym roku może zdobyć tytuł w Dubaju ponownie, choć chyba sam obawiał się o swoją formę, bowiem to jego pierwszy start prawie od miesiąca, w trakcie którego rozegrał tylko jedno spotkanie na poziomie Pucharu Davisa. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, bo Serb rozprawił się z Viktorem Troickim i w II rundzie z Roberto Bautista-Agutem. Teraz Serb zmierzy się z Andreasem Seppim, to już bardziej wymagający rywal. Włoch grał z Djokoviciem aż 10 razy i tylko trzykrotnie ugrał seta (a nawet dwa podczas ubiegłorocznego Rolanda Garrosa). Serb jednak dopiero w tie breaku wygrał jednego z setów z Hiszpanem, więc czy Seppi nie wywalczy siedmiu gemów? Wydaje się, że są ku temu szanse.

Interesująco zapowiadają się także dwa pozostałe ćwierćfinały. Roger Federer, który nie gra w Dubaju zachwycająco, zmierzy się z Nikolayem Davydenko, który w przeszłości lubił sprawiać niespodzianki. Aktualnie Rosjanin nie jest w takiej dyspozycji, by móc przypuszczać śmiało, że urwie Szwajcarowi seta, ale nie ma też ku temu przeciwwskazań.

Tomas Berdych zagra z z Dmitrijem Tursunovem, który okazał się godnym rywalem dla Michaela Llodry (który pokonał Jo-Wilfrieda Tsongę). Zapowiada się walka na serwisy, bo obaj tenisiści dysponują dobrymi podaniami, ale ciężko się spodziewać niespodzianki w tym meczu, bo Berdych ostatnio gra całkiem solidnie.

Nasze typy:
- Daniel Brands z handicapem +4.5 gema @1.70
- powyżej 18.5 gema w meczu Djokovicia z Seppim @1.85

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!