ATP Miami: Murray vs Ferrer


Andy Murray:

Urodził się w 1985 roku w Dunblane. Brytyjczyk, ale raczej w mediach nazywany Szkotem. Karierę zawodową rozpoczął w 2005 roku. Od 2008 roku grał w finałach wielkoszlemowych, ale dopiero po czterech porażkach udało mu się wygrać US Open, a w styczniu uległ Djokoviciowi podczas Australian Open. Szkot wywalczył także złoty medal podczas igrzysk olimpijskich w Londynie, a także srebro w grze mieszanej. Sukcesy Murraya to dość długa lista. Wygrał 25 turniejów, a w finałach przegrywał czternastokrotnie. W deblu z rok starszym bratem triumfował dwukrotnie. W Miami pokonał kolejno: Bernarda Tomicia, Grigora Dimitrova, Andreasa Seppiego oraz Marina Cilicia. W półfinale uporał się po trzysetowej batalii z Richardem Gasquetem.

David Ferrer:

David Ferrer to urodzony w 1982 roku tenisista, który status profesjonalny ma od 2000 roku. Hiszpan zdobył w karierze 20 tytułów, z czego ten najważniejszy i największy w listopadzie w Paryżu (w finale z Janowiczem). W finałach przegrywał szesnastokrotnie, z czego aż sześciokrotnie z Rafaelem Nadalem. Hiszpan to od lat ścisła czołówka, mówi się, że to taka ściana nie do przebicia. Waleczny, szybki i dobrze wyszkolony technicznie - to definiuje Hiszpana, który przez krótki czas był także najlepszą rakietą swego kraju w tym sezonie. W Miami miał troszkę szczęścia, bowiem rozegrał dopiero trzy mecze. Dmitrij Tursunov poddał mecz walkowerem, następnie Ferrer pokonał Fabio Fogniniego oraz Keia Nishikoriego. W ćwierćfinale stracił seta z Jurgenem Melzerem, Austriak przegrał ostatniego seta do zera, a w całym meczu zanotował 11 podwójnych błędów. W półfinale Hiszpan wyeliminował Tommy'ego Haasa, dla którego był to turniej idealny, ale niestety bez happy endu (choć Niemiec i tak jest zadowolony). W Indian Wells Hiszpan odpadł już w II rundzie, ulegając Kevinovi Andersonowi.

Niemal murowanym faworytem jest Murray, który nie grał nadzwyczajnie dobrze w Miami, ale jak widać - najrówniej. Ferrer w starciach finałowych z Top4, jakby gaśnie, nie potrafiąc sobie radzić z rywalem. Tenisiści grali ze sbą 11 razy, tylko pięciokrotnie lepszy był Hiszpan. Gdyby mecz był rozgrywany na kortach ziemnych, to z całą pewnością byłby faworytem. W tym wypadku = może być ciężko.

Nasz typ: Andy Murray 2-0 @1.80

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!