ATP Moskwa: Janowicz o pierwszy ćwierćfinał!


Kobiecy turniej w Moskwie oznacza już koniec sezonu dla większości tenisistek, turniej męski wciąż jest ważny w kwestii walki o miejsca w turnieju wieńczącym sezon, a dla tenisistów z dalszych pozycji - w kwestii walki o miejsca dające dobrą pozycję przed kolejnym sezonem. Jerzy Janowicz aktualnie jest drugą rakietą kraju, przy okazji wizyty w rodzinnej Łodzi, gdzie rozgrywano Puchar Davisa, polski tenisista powiedział, że osiągnięcie Top 60 spokojnie pozwoliłoby mu na 3-4 miesiące gry w turniejach ATP (a przynajmniej eliminacjach). Akurat Janowicz ma ten komfort, że na początku sezonu nie broni szczególnie dużej ilości punktów, a te, które zdobywał za wyższe fazy w Challengerach, łatwiej obronić w większych turniejach.

Janowicz jest zawodnikiem niezwykle charyzmatycznym, o czym powoli przekonują się kibice na całym świecie (pewnie bardziej od polskich fanów, bo przecież w Polsce Jerzyk grywa niezwykle rzadko). W tym sezonie zmienił wiele rzeczy w swoim tenisowym życiu: rakietę, trenera od przygotowania fizycznego, no i... nastawienie. To wszystko zaprocentowało. Łodzianin wszedł do Top 100, miał nawet szansę na prześcignięcie Kubota i bycie polskim numerem 1. Przed tą szansą staje ponownie w Moskwie - musi osiągnąć ćwierćfinał. Czy to możliwe? Jak najbardziej.

W I rundzie polski tenisista pokonał Benjamina Beckera, prowadził w pierwszej partii z przełamaniem, ale ostatecznie pozwolił rywalowi na odrobienie strat i doszło do tie breaka. W końcu wygrał mecz w dwóch setach, w drugiej partii już udowodnił swoją wyższość.

Kolejnym rywalem 21-latka będzie Carlos Berlocq, który przede wszystkim preferuje korty ziemne. Wygrywając w I rundzie z Andriejem Kuźniecowem, wygrał swój pierwszy mecz na hali w cyklu ATP od przynajmniej kilku sezonów. Rozstawiony z numerem 7. Argentyńczyk przeciwko młodszemu koledze zaserwował dwa asy, popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, a po drugim podaniu zdobył zaledwie 44 procent punktów. Natomiast przy serwisie rywala wygrał 33 z 86 piłek.

Żeby wygrać z Janowiczem trzeba mieć też trochę szczęścia i trafić na jego słabszy dzień serwisowy. Ale przede wszystkim trzeba też atakować jego drugie podanie. W starciu z Kuźniecowem, Berlocq nie radził sobie z tym najgorzej, ale jednak to mniejsza siła rażenia. Druga sprawa - trzeba radzić sobie z returnem Polaka, akurat nawierzchnia w Moskwie nie jest tak szybka, jak np. w Sarajewie, więc Argentyńczyk w tym wypadku ma jeszcze jakieś szanse.

Co po stronie Berlocq? Doświadczenie i ogranie w cyklu ATP. Teoretycznie także fakt, że potrafił w przeszłości wygrywać z zawodnikami podobnie grającymi do Janowicza, jednak w większości miało to miejsce na kortach ziemnych.

Co po stronie Janowicza? Nawierzchnia, serwis, motywacja do zostania numerem 1 w kraju i awansu do pierwszego ćwierćfinału w karierze.

Nasz typ: zwycięstwo Jerzego Janowicza po kursie 1.58, jaki proponuje Unibet.

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln w Unibet!