ATP Paryż: Janowicz vs Cilić


Jerzy Janowicz notuje niesłychanie dobry sezon, o czym świadczy nominacja do nagrody, dla zawodnika, który poczynił największy postęp. Faworytem jest Martin Klizan, ale jeśli Janowicz ugrałby jeszcze ciut więcej w Paryżu, to kto wie...

Łodzianin swoje "pierwsze razy" zaczął popełniać masowo od turnieju w Moskwie. W tym sezonie wygrał już pierwszy mecz w turnieju wielkoszlemowym, po raz pierwszy doszedł do II, a następnie III rundy. Po raz pierwszy wygrał też turniej deblowy (choć póki co Challenger, ale za to z pulą najwyższą z możliwych). W Moskwie natomiast wygrał pierwszy mecz w turnieju ATP World Tour, a potem pierwszy raz osiągnął ćwierćfinał. W Paryżu pierwszy raz wygrał mecz w turnieju ATP World Tour Masters 1000, no i po raz pierwszy pokonał zawodnika z Top 20. Nie mówiąc o tym, że w międzyczasie został po raz pierwszy - pierwszą rakietą kraju. Uff!

Błyskawiczne przejście eliminacji w Paryżu, a następnie odprawienie w dwóch setach Philippa Kohlschreibera powoduje, że Janowicz jest na ustach kibiców i ekspertów na całym świecie. Żartowano już sobie na Twitterze, że Amerykanie mają Sandy, ale... nie mają Janowicza.

Z Niemcem łodzianin zagrał koncertowo. W pierwszej partii aż do tie breaka nie przegrał ani jednej piłki po trafionym pierwszym podaniu. Bardzo pilnował serwisu i ostatecznie przegrał przy nim tylko 13 punktów. Zaserwował dziewięć asów i popełnił dwa podwójne błędy serwisowe. Kohlschreiber nie zagrał złego spotkania, również był skuteczny i miał podobne założenie do Polaka, ale wypełnił je gorzej, przegrał o cztery piłki więcej przy swoim serwisie i nie było mowy o nawiązaniu walki z Jerzykiem.

Teraz rywalem Polaka będzie rozstawiony z numerem 13. Marin Cilić. Chorwat od turnieju w Hamburgu (dwa tygodnie przed igrzyskami olmpijskimi w Londynie) nie przebił się do półfinału. Generalnie zawodnik notuje dobry sezon, ale zdarzają mu się wpadki, jak ta z Pekinu, gdzie przegrał z Mariusem Copilem czy z Walencji - porażka z Ivanem Dodigiem (choć to kilka klas więcej od Rumuna, raczej też odrobinę więcej od Janowicza, który jest przecież mniej doświadczony).

Janowicz czuje się dobrze w Paryżu, odrobinę narzeka na przeciążony serwisem bark, ale obiecuje walkę w każdym meczu. Na szczęście nie ma mowy o tym, że przestraszy się Cilicia, trenował przecież z Keiem Nishikorim.

Jeśli Polak będzie serwował tak, jak z Kohlschreiberem, to Cilić będzie mieć ciężkie zadanie. Jeśli chodzi o typ do tego spotkania, to najlepszym wyjściem byłby handicap gemowy, jednak Unibet oferuje tylko setowy. Odważnym proponujemy zwycięstwo Janowicza, kurs 3.0!

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln!