ATP Szanghaj: Typy na czwartek!


W środę okazało się, że bez gry do 1/8 finału awansował Andy Murray, bowiem z zawodów wycofał się Florian Mayer. Dość niespodziewanie odpadli finaliści z Tokio: Kei Nishikori i Milos Raonic, przedwcześnie z zawodami pożegnali się także Francuzi: Gilles Simon i Richard Gasquet. Problemów z awansem nie mieli za to Novak Djoković i Roger Federer.

Ciekawie zapowiadają się mecze pomiędzy dobrze serwującymi tenisistami, czyli Sama Querreya z Tomasem Berdychem oraz Radka Stepanka z Johnem Isnerem. Pod względem typerskim szczególnie ten drugi pojedynek jest godny uwagi. Stepanek wyeliminował właśnie Gasqueta. Tradycyjnie największą bronią był dobry serwis, po pierwszym trafionym podaniu przegrał tylko pięć piłek, a swojego gema serwisowego stracił tylko raz. W I rundzie z Lleytonem Hewittem było podobnie. Trzy przegrane piłki po pierwszym podaniu, po drugim siedem i Australijczyk nie miał nawet jednej szansy na przełamanie. John Isner w pierwszym meczu walczył z Kevinem Andersonem, obaj wyserwowali łącznie 45 asów. Padły trzy tie breaki, a żaden break point nie został zamieniony w przełamanie. Zapowiada się więc długie starcie pomiędzy Isnerem a Stepankiem, może też o rozstrzygnięciu zadecydują tie breaki? Tenisiści spotkali się ze sobą trzykrotnie i tylko pojedynek z Nottingham z 2008 roku był krótki (na korzyść Czecha), dwa pozostałe z 2011 roku to prawdziwe batalie. Nasz typ: powyżej 9.5 gemów w I secie, Unibet proponuje kurs 1.48.

Andy Murray w końcu nie wyszedł na kort, żeby rozegrać mecz, póki co w Szanghaju tylko trenował. To jednak nie to samo niż rywalizacja o kolejną rundę z rywalem, który także chce wygrać. W 1/8 finału Szkot trafił na niepokornego Alexandra Dolgopolova, który potrafi zadziwiać pozytywnie i negatywnie swoich kibiców, ale tu na razie prezentuje się dobrze. Ukrainiec przede wszystkim ma swój specyficzny styl gry, jego uderzenia sprawiają wrażenie niedbałych i niezbyt precyzyjnych. W rzeczywistości Dolgo jest zawodnikiem agresywnym i nadaje mocne rotacje piłce, szczególnie problemy rywalom sprawia swoim serwisem, który jest bardzo szybki i najczęściej dobrze plasowany. Ten sposób gry jest jednak dość ryzykowny, zły dzień powoduje, że tenisista przegrywa swoje gemy serwisowe, nie skupia się na returnie i mecz ucieka. Atutem Dolgopolova jest fakt, że nie czuje on specjalnego respektu przed rywalem, w pozytywnym tego znaczeniu. Nie widać różnicy w jego nastawieniu czy grze, bez względu na to czy gra z liderem rankingu czy z tenisistą z trzeciej setki. Na razie rozegrał w Szanghaju dwa dobre mecze i jest w stanie powalczyć z Murrayem, o którym pisaliśmy wczoraj (a meczu nie rozegrał). Nasz typ: powyżej 19.5 gemów po kursie 1.80 w Unibet.

Do czołowej dwudziestki puka 34-letni Tommy Haas. Niemiec gra w kratkę, ale potrafi osiągać naprawdę dobre rezultaty, zadziwiając przy tym wszystkich. W Szanghaju pokonał dotychczas Nicolasa Almagro i swojego imiennika - Robredo. Jego rywal - Janko Tipsarević pokonał, jak przewidywaliśmy, swojego rodaka - Viktora Troickiego, ale z Haasem może być trudniej. Tenisiści grali ze sobą trzykrotnie, dwa razy wygrywał Niemiec. Jak będzie tym razem? Serb jest faworytem, a my liczymy na dobre widowisko.

Zarejestruj się by zdobyć 100% bonusu do 200zł!!!