ATP Waszyngton: Polish Power!


W stolicy USA prezentują się w tym tygodniu zarówno tenisiści, jak i tenisistki. Choć obsada zdecydowanie lepsza jest w Carlsbad, emocje są nieuniknione!
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski kryzys rozpoczęli pod koniec poprzedniego sezonu, kiedy nie zakwalifikowali się po raz pierwszy od kilku lat do turnieju wieńczącego sezon w Londynie.

W przerwie między sezonami Fyrstenberg przeszedł operację, przez co w pierwszym turnieju Matkowski wystąpił sam, ale bez powodzenia. Polska para rozpoczęła rok od blamażu z parą zupełnie nieznaną Peers/Smith, reprezentanci gospodarzy, którzy otrzymali dziką kartę. Kryzys pogłębiła porażka podczas Pucharu Davisa z Blazem Kavciciem i Gregiem Zemlją. Lepszy okres zaczął się w Rotterdamie na hali, gdzie dotarli do półfinału. W Dubaju i Indian Wells było nieco gorzej, ale kryzys przezwyciężyli w Miami, gdzie dotarli po fantastycznej grze do finału.

W Zielonej Górze debliści nie zawiedli, mający świetny dzień Fyrstenberg brylował na siatce i Jean Andersen oraz Rik de Voest nie potrafili nawiązać skutecznie walki. Niestety start na ziemi nie był zbyt dobry, polegli w MOnte Carlo z Bernardem Tomiciem i Milosem Raoniciem 2:6, 4:6, przed rokiem jednak było podobnie.

Przed rokiem Fyrstenberg i Matkowski w Barcelonie oraz Madrycie wygrali osiem kolejnych spotkań, a co za tym idzie - wywalczyli dwa tytuły. Pokonali m.in. takie duety jak Qureshi/Rojer, Mirnyi/Nestor, Granollers/Lopez, Lindstedt/Tecau. W tym roku Polacy w Barcelonie przegrali w ćwierćfinale, a w Madrycie w II rundzie, stracili mnóstwo punktów i spadli w rankingu.

Dopiero ćwierćfinał Rolanda Garrosa i zwycięstwo w Hamburgu pozwoliło im się podnieść z kolan, choć Fyrstenberg nabawił się kontuzji i nie wystartowali panowie razem na trawie, na szczęście praktycznie niczego nie bronili.

W Waszyngtonie zagrają z Dmitrijem Tursunovem i Oleksandrem Dolgopolovem, którzy w singlu są na pewno groźniejszymi zawodnikami, choć aktualnie żaden z nich w formie nie jest. Nie powinni więc stanowić szczególnie groźnej przeszkody dla polskiego duetu.

Polacy cieszą się, że nie grają wieczorem, bo męczy ich jeszcze jet lag, wszystko po ich stronie, dlaczego mieliby przegrać? 

Nasz typ: zwycięstwo Polaków @1.50

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!