ATP Wiedeń: Haas czeka na zwycięstwo nr 500!


Punktem najważniejszym w czwartek jest mecz Tommy'ego Haasa z Jessem Levine. Spotkanie to ma szczególne znaczenie dla Niemca. Walczy o swoje zwycięstwo nr 500 na światowych kortach. Dotychczasowy bilans 34-latka z Hamburga wynosi 499-282. W tym sezonie zarobił ponad 800 tysięcy dolarów i zdołał powrócić do czołowej dwudziestki (nastąpiło to właśnie w miniony poniedziałek).

Niemiec był bliski zakończenia kariery, choć nie mówiło się o tym głośno. Kontuzje, przerwy w grze spowodowane wydarzeniami w życiu prywatnym (narodziny dziecka)... wszystko było dalej od tenisa, niż bliżej. Tymczasem Haas wrócił na korty i zadziwia jak dawniej. Była szansa, że o ten symboliczny triumf niemiecki zawodnik powalczy z Łukaszem Kubotem, ale Jesse Levine wykorzystał słabości polskiego zawodnika i to on będzie rywalem Haasa w czwartkowy wieczór. Będzie to trzecie starcie tych tenisistów, wcześniej grali ze sobą w USA, w 2008 i 2009 roku, w obu przypadkach wygrywał niemiecki zawodnik w dwóch setach.

Dlaczego nie miałoby być podobnie? Haas miał szansę na tą jubileuszową wygraną z Novakiem Djokoviciem, walczył z całych sił, ale wiadomo - Serb później zwyciężył, więc to świadczy o jego formie w Szanghaju. Niemiec pokazał się tam z dobrej strony, a czym jest zwycięstwo Levine'a nad Kubotem? Polak od kilku tygodni nie zagrał porządnego meczu, chyba że za taki można uznać ten z Pucharu Davisa przy swojej publiczności. Pozostałe zupełnie bez błysku, no i co najważniejsze - wcale nie był faworytem z Amerykaninem, więc ciężko uznać to za niespodziankę. Levine ostatnio podbijał Francję i Belgię. W turnieju ATP w Metz pokonał Cedrika-Marcela Stebe i Michaela Berrera, a następnie odpadł z Jo Wilfriedem Tsongą. W Challengerze w Orleanie również zaliczył fazę ćwierćfinałową, a w Mons odpadł już w I rundzie. Jak widać - Levine jednak jest o klasę niżej od Haas'a. Nasz typ: Tommy Haas wygra 2:0, a Unibet proponuje kurs 1.62.

W Wiedniu poza tym zostaną rozegrane jeszcze cztery inne spotkania 1/8 finału. Ciekawie zapowiada się starcie Donalda Younga z Aljazem Bedene. Amerykanin ciągnął niechlubną passę 17 meczów bez zwycięstwa, a od tej pory zdarzało mu się wygrać cztery mecze, w tym jedno w Wiedniu -z Fabio Fogninim. Teraz leworęczny "gangsta" trafił na utalentowanego Aljaza Bedene, jedno z objawień Challengerów. Słoweniec w I rundzie poradził sobie z Guillermo Garcia-Lopezem, co też jest niezłym wynikiem. Problem w tym, że Hiszpan poddał mecz. Słaby procent pierwszego podania (tylko 44 procent) pozwala myśleć, że ze zdrowiem Bedene jeszcze nie wszystko w porządku, ale z drugiej strony - czy Donald Young jest w stanie wygrać dwa mecze z rzędu?
To spotkanie pozostawiamy pod rozwagę. Kurs na Amerykanina wynosi 1.80, natomiast na Słoweńca - 1.97.

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln w Unibet!