Challenger Liberec: Środa!


Choć w puli Challengera w Libercu jest tylko 30 tysięcy euro, na starcie pojawił się Federico Delbonis, który zgłosił się już dużo wcześniej, ale nie wycofał się, pomimo tego, że to stosunkowo mała impreza. Oczywiście są także Czesi, a także Grzegorz Panfil, który zwycięsko przeszedł przez eliminacje, natomiast w grze podwójnej występuje Mateusz Kowalczyk w duecie z Henrim Kontinenem.

Debonis rozegra dziś swój mecz i choć jest faworytem, Thomas Schoorel jest w stanie sprawić niespodziankę. Holender dysponuje dobrym podaniem i jeśli ono tylko dobrze funkcjonuje, to potrafi zdziałać cuda. Cieżko porównywać Schoorela do ostatnich rywali Argentyńczyka, jak np. Tommy'ego Robredo, Rogera Federera czy chociażby Thomaza Bellucciego, ale skoro już w I rundzie w Libercu nieco męczył się z Miroslavem Mecirem, to holenderski zawodnik jest w stanie dużo lepiej to wykorzystać.

Jan Mertl zmierzy się z Timem Puetzem, choć kursy ewidentnie wskazują na Czecha, Niemiec na pewno powalczy. Puetz Challengery gra od niedawna, ale tu np. zdołał pokonać Radu Albota, a kilka tygodni temu w Marburgu pokonał Rubena Ramireza Hidalgo. Czeski tenisista ma ostatnio dużo słabszy okres, zwycięstwa nad Markusem Abelem czy Wojciechem Lutkowskim czy męczarnie z Victorem Crivoiem nie rokują dobrze w Libercu.

Najciekawiej zapowiadają się czeskie derby pomiędzy ex-chłopakiem Petry Kvitovej, czyli Adamem Pavlaskiem, a ex-najlepszym juniorem świata - Jirim Veselym. Ten pierwszy pomimo talentu (a przynajmniej tak się o nim mówi) wciąż nie może przeskoczyć pewnej bariery, a Vesely jest już w Top 100.

Panowie grali ze sobą dwukrotnie w turniejach ITF i na ziemi wygrywał Pavlasek, a na hardzie w tym sezonie lepszy był Vesely. Choć rankingi zupełnie na to nie wskazują, zapowiada się walka.

Nasze propozycje:
- Tim Puetz @2.45
- Adam Pavlasek @5.60

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!