Challenger Toyota: Ćwierćfinały


Przede wszystkim Blaz Rola, który przed tygodniem przegrał z Benjaminem Mitchellem i teraz stanie przed szansą rewanżu. Dlaczego miałoby się nie udać? Wtedy Australijczyk wygrał 7:6(4), 6:4. Słoweniec serwował poniżej swojego poziomu, a mimo tego mecz był wyrównany. Australijczyk poległ potem z Jimmy'm Wangiem w dwóch setach. Teraz uporał się z Mattem Reidem i Pierrem Huguesem Herbertem. W rewanżach bywa różnie, ale mecz sprzed tygodnia był na tyle wyrównany, że można się spodziewać wyciągnięcia odpowiednich wniosków i liczyć na lepszą formę serwisową.

Ciekawie zapowiada się starcie Matthew Ebdena z Tatsuma Itą. Japończyk był już w Top 100, pokonał kiedyś Grzegorza Panfila w Rimouski, miał kilka ciekawych wyników i... słuch po nim zaginął, nie poszedł w ślady samuraja Keia Nishikoriego. Ebden postanowił wystartować w azjatyckim tournee i to się okazało strzałem w dziesiątkę, wygrał w Jokohamie, pokonując wszystkich rywali dość przekonująco. Problemy miał w I rundzie z Mirzą Basiciem (pamiętamy go ze zwycięstwa nad Janowiczem na trawie) oraz w finale z Go Soedą. W Toyocie Basicia odprawił już w II setach i wygląda na to, że forma jest i będzie. Tatsuma Ito ostatnio zaliczył same ćwierćfinały. Tu pokonał utalentowanego Bornę Coricia i to by było na tyle. Z Ebdenem przegrał czterokrotnie, z czego dwa razy w tym sezonie.

Yuichi Sugita zagra z Jamesem Wardem i jest w tym meczu faworytem, choć nie dość wyraźnym. Zdaje się jednak, że Brytyjczyk nie powinien sprawić niespodzianki. W swoim ćwierćfinałowym starciu murowanym faworytem jest Samuel Groth, który Jungowi powinien pokazać, ile znaczy dobry serwis.

Nasz typ: zwycięstwo Ebdena @1.48

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!