French Open: Janowicz vs Wawrinka


W największym turnieju na świecie rozgrywanym na kortach ziemnych, wystartuje spora grupa Polaków. W eliminacjach: Paula Kania (odpadła w decydującej rundzie) oraz Michał Przysiężny. W singlu: Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska (niestety przegrała), Jerzy Janowicz oraz Łukasz Kubot (już odpadł). Natomiast w grze podwójnej kobiet zagra tylko Alicja Rosolska z Olgą Kalashnikovą. W grze podwójnej mężczyzn aż cztery duety: Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, Łukasz Kubot i Jeremy Chardy, Jerzy Janowicz i Tomasz Bednarek oraz Mateusz Kowalczyk i Lukas Rosol (przegrali w piątek).

Łodzianin rozpoczął sezon w Auckland, gdzie niestety przegrał w I rundzie z Brianem Bakerem i ogromnym wiatrem, który niestety utrudniał i nieco wypaczał niektóre punkty. Nie zniechęcił się zupełnie i podczas Australian Open osiągnął III rundę, mogło być lepiej, ale Nicolas Almagro był bardzo dobrze dysponowany, a odciski na dłoniach Polaka uniemożliwiały grę na 100% możliwości.

Po Melbourne zawodnik zrobił sobie krótką przerwę i następnie trenował z reprezentacją Pucharu Davisa we Wrocławiu. W meczu ze Słowenią zdobył dwa punkty, w tym jeden decydujący. Polak startował w Rotterdamie, Marsylii, a następnie Indian Wells oraz Miami. Największy sukces odniósł w Miami z Treatem Huey'em, gdzie dotarł do finału gry podwójnej. W Pucharze Davisa w Zielonej Górze znowu nie zawiódł i wywalczył dwa punkty z RPA, pomimo choroby.

W Monte Carlo pojechał, nie będąc jeszcze w pełni zdrowy, pomimo tego walczył z Kevinem Andersonem, jakby był całkowicie zdrowy. Następnie tenisista wrócił do Polski, potrenował, wyzdrowiał i tak przeniósł się do stolicy Katalonii. Tam niestety przegrał z Albertem Ramosem i kolejnym jego celem był Madryt. Zwycięstwo nad Samem Querreyem dało nadzieję na powrót do dobrej dyspozycji, w kolejnej rundzie był bliski zwycięstwa z Tomasem Berdychem, choć nie udało się, był pozytywnie nastawiony na przyszłość. W I rundzie w Rzymie odniósł przekonujące zwycięstwo z Santiago Giraldo, przy ciężkich warunkach atmosferycznych. W środę natomiast pokonał rozstawionego z numerem 8. Jo-Wilfrieda Tsongę, grając jak natchniony, śmiało ten mecz można porównać z ekscesami z Paryża. Następnie rozprawił się z Richardem Gasquetem i przegrał po walce z Rogerem Federerem.

Stanislas Wawrinka na kortach ziemnych w tym sezonie gra jak z nut, rozpoczął od półfinału w Casablance, ćwierćfinału w Monte Carlo, zwycięstwa w Oeiras oraz finału w Madrycie. W Rzymie musial poddać mecz II rundy z powodu kontuzji (w sumie to walkower), ale po takim maratonie to nie dziwne, że organizm się zbuntował. W Paryżu na razie pokonał Thiemo de Bakkera i Horacio Zeballosa, ale z Holendrem stracił seta. W obu meczach popełnił sporo niewymuszonych błędów, ale z drugiej strony to także domena Polaka. Janowicz pokonał Alberta Ramosa i Robina Haase.

Faworytem i to dość wyraźnym jest Szwajcar, szczególnie dzięki tym wynikom na ziemi. Janowicz nie podda się bez walki, bo jest w formie, o czym pozwolił przekonać wszystkich niedowiarków i po prostu kibiców w Rzymie.

Nasze typy:
- powyżej 39.5 gemów @1.87
- Janowicz +2.5 seta @1.42
- powyżej 164.5 minuty @1.87

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!