Puchar Davisa: Polska vs Słowenia


Tuż po godzinie 16. na kort wyjdzie Jerzy Janowicz, a jego rywalem będzie trzecia rakieta Słowenii - Blaz Kavcić. Z powodu kontuzji nadgarstka do Wrocławia nie przyjechał Aljaz Bedene, chyba najbardziej utalentowany tenisista z tego kraju. Kavcic i Greg Zemlja mają zadanie utrudnione, bo wspólnie zagrają także debla. Jest szansa, że nasz najlepszy debel, czyli Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski nie wyjdą razem na kort, bowiem warszawianin po przebytej niedawno operacji kolana, nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji. Wtedy zastąpiłby go Łukasz Kubot.

Janowicz z Kavciciem będzie miał okazję do rewanżu. Tenisiści grali ze sobą w I rundzie Challengera w Prościejowie, po trzysetowej i wyrównanej batalii, górą był Słoweniec. Od tego czasu wiele się zmieniło, gdzie aktualnie jest jeden tenisista, a gdzie drugi, dobrze wiemy. Łodzianin w Australii zagrał tak, jak po nim tego oczekiwano, czyli przegrał dopiero z zawodnikiem rozstawionym. W Auckland się nie powiodło, ale tam można rzeczywiście szukać wymówek.

Kavcić sezon zaczął naprawdę dobrze, choć przegrał w Chennai w I rundzie i nie przeszedł eliminacji do Sydney, w Melbourne pokonał Thomaza Bellucciego (oddał mu siedem gemów!), a potem po morderczym boju Jamesa Duckwortha! Uległ dopiero Tsondze w meczu bez większej historii. Faworytem meczu jest Polak i przy wsparciu kibiców, no i przy dobrej formie, którą prezentuje, powinien poradzić sobie z trzy lata starszym rywalem.

Łukasza Kubota czeka ciężkie zadanie, bo zmierzy się z Gregiem Zemlją. Choć o lubinianinie można ostatnio mówić mało pochlebne rzeczy, w ostatnim czasie na Puchar Davisa się sprężał i grał jakby nieco lepszy tenis. Wrocław - prawie jak w domu, do tego nawierzchnia, którą lubi, no i wypada zmazać plamę po Australii (po singlu, bo debel poszedł mu znakomicie).

Zemlja nie jest do końca zdrowy, no i to jest dobra wiadomość dla Kubota, który grał ze Słoweńcem dwukrotnie i wygrał na kortach twardych w 2011 roku. W 2008 roku w Meksyku lepszy okazał się Słoweniec. Zemlja wygrał zaledwie jeden mecz w tym sezonie, dwukrotnie kreczował.

Jeśli Polska po pierwszym dniu będzie prowadzić 2-0, to będzie to sytuacja wymarzona. Debel może przesądzić sprawę i niedziela może być... dniem świątecznym.

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!

Nasze typy:

- zwycięstwo Janowicza @1.22

- zwycięstwo Kubota @1.60