Sensacyjny finał w Nowym Jorku


Nikt nie mógł tego przewidzieć. Wszystko wskazywało na to, że w finale o zwycięstwo w Międzynarodowych Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych w tenisie zagrają Roger Federer i Novak Djoković, czyli najwyżej notowani zawodnicy. Obaj zgodnie przegrali jednak swoje półfinały...

Kei Nishikori 1.83 – Marin Cilić 1.98 – godz. 23.05
Japończyk, który jest minimalnym faworytem dzisiejszego pojedynku ograł w czterech setach Novaka Djokovicia. Serb miał do siebie pretensje, twierdząc że nie grał na miarę swoich możliwości. To w żaden sposób nie umniejsza sukcesu Keia, który zagrał wyśmienicie. Co istotne, jeszcze kilka dni przez US Open, Nishikori przeszedł zabieg usunięcia cysty na stopie. – Nie wiedziałem nawet czy startować, czy jest sens – mówił na pomeczowej konferencji prasowej tenisista, który będzie pierwszym w historii Azjatą w finale Wielkiego Szlema! – W finale chciałem zmierzyć się z moim idolem, Rogerem Federerem – mówił. Federer odpadł jednak w meczu z Marinem Ciliciem i to właśnie z nim zmierzy się reprezentant kraju kwitnącej wiśni.

Chorwat Cilić rozprawił się z Federerem w trzech setach, co było supersensacją. – Od pierwszego do ostatniego punktu grałem najlepszy tenis w życiu – nie krył wzruszenia po meczu zwycięzca. Wcześniej Cilić nigdy w karierze nie pokonał Szwajcara. Mocno i agresywnie grający rodak Gorana Ivanisevicia będzie znakomitym rywalem dla Japończyka. Co ciekawe – do 2005 roku nie było jeszcze wielkoszlemowego finału, w którym nie zagrałby choć jeden z tzw. „Wielkiej Czwórki” – Federer, Djoković, Nadal bądź Murray. Istotne jest również to, że finałową stawkę turnieju na kortach Flushing Meadows stanowi dwóch tenisistów spoza TOP10 rankingu ATP. Czy to już pewnego rodzaju zmiana pokoleniowa i symptom ataku nowych zawodników, „młodych wilków”? A może to jednorazowy wypadek przy pracy starych arcymistrzów, choć w przypadku 27-letniego Serba określenie jest zresztą mocno naciągane. Tak czy owak – po tym co zobaczyliśmy w wykonaniu Nishikoriego i Cilicia w półfinałach, wcale nie powinniśmy żałować, że to właśnie oni zagrają o główne trofeum US Open. To musi być kapitalny pokaz tenisa, w wykonaniu graczy, których do tej pory nie znaliśmy tak dobrze.

Spotkanie obejrzeć będzie można na Unibet TV!