Sezon 2013: Jerzy Janowicz


Kiedy Jerzy Janowicz zaczynał sezon, zajmował miejsce w rankingu w trzeciej setce. Jako cel zawsze stawiał sobie awans do Top 100, już dwa sezony temu był blisko, brakował zaledwie do pokonania magicznej bariery, kilkudziesięciu miejsc.

Polski zawodnik zaczął grać dużo gorzej, przede wszystkim nie funkcjonowało nastawienie, to głównie dzięki temu nie udało się zawojować czołówki, ale Janowicz nie poddawał się.

Podczas Pucharu Davisa w styczniu stwierdził, że nowości, które zaszły w jego życiu, pozwolą mu na osiągnięcie celu. Pozostał tylko trener: Kim Tiilikainen, rodzice mocno wspierający syna oraz nastawienie, że się uda.

Marsz na szczyt Janowicz zaczął w Challengerze w Wolfsburgu, gdzie przegrał dopiero w finale, ulegając w tie breaku trzeciego seta Igorowi Sijslingowi. Potem już było z górki: turniejowe zwycięstwo w Rzymie, dobry występ w Pradze, trzecia runda eliminacji do Rolanda Garrosa, trzecia runda Wimbledonu, tytuły w Scheveningen i Poznaniu... Słabszym akcentem był start w US Open Series i US Open.

Potem Janowicz wrócił do Europy, potrenował, wystąpił w Moskwie, gdzie wygrał swój pierwszy mecz w turnieju ATP w karierze, a następnie przeniósł się do Paryża, gdzie od eliminacji, pokonując m.in. Cilicia, Murraya i Tipsarevicia, dotarł do finału. Uległ w nim dopiero Davidowi Ferrerowi, ale popisał się w drodze do niego fantastyczną formą: znakomicie serwował i returnował. Nie można powiedzieć, że był bezbłędny, ale był obłędny!

Janowicz awansował na 26. miejsce w karierze, oczywiście bardzo wiele mu dały punkty zebrane w Paryżu, ale czy względem sezonu 2012 w kolejnym może spaść aż o 10 miejsc?

Turnieje rangi ATP Challenger są punktowane dużo niżej, szczególnie, że Janowicz nie wygrywał tych najwyższych rangą (gorzej z tymi deblowymi, ale to dla łodzianina sprawa drugorzedna). Punkty za challengerowe zwycięstwa nadrobi kilkoma pojedynczymi w tych większych turniejach, będzie miał dobry start, bo na początku może tylko zyskiwać (w styczniu zdobył śladowe ilości punktów). Na pewno będzie rozstawiany, zarówno w Australian Open, jak i mniejszych turniejach kategorii ATP World Tour 250. Z tych powodów wydaje nam się, że Janowicz nie spadnie poniżej 35. miejsca.

Nasz typ: Jerzy Janowicz na koniec sezonu 2013 będzie powyżej 35.5 miejsca w rankingu ATP @1.75

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln!