US Open: Djoković vs Wawrinka


Novak Djoković należy do faworytów imprezy, co oczywiście jest logiczne w przypadku jego pozycji w rankingu. Serb na czas US Open w swoim sztabie ma Wojtka Fibaka, który ponoć ma mu pomóc pokonać Rafaela Nadala, ale z nim Djoković może mierzyć się dopiero w finale.

Wcześniej serbski gwiazdor trafi na Stanislasa Wawrinkę, ale to właśnie Hiszpan jest dla niego najcięższym rywalem na tą chwilę. W Cincy Serb przegrał z Johnem Isnerem, ale mimo wszystko można uznać to za wypadek przy pracy.

Póki co uporał się z Ricardasem Berankisem i Benjaminem Beckerem, z Niemcem musiał grać tie breaka, ale pozostałe sety były dla niego bardzo szybkie. Z Litwinem stracił ledwie pięć gemów, pomylił się także zaledwie dziewięciokrotnie (niewymuszone błędy). W III rundzie rywalem Djokovicia był Joao Sousa, który był małą niespodzianką turnieju, bo wyeliminował niespodziewanie dwóch wyżej notowanych rywali: Grigora Dimitrova i Jarkko Nieminena. Serb w IV rundzie rozprawił się z Marcelem Granollersem, było to typowe "lanie", którego raczej wielu się nie spodziewało w tej fazie turnieju. Hiszpan mógł być zmęczony trzema pięciosetówkami, nie miał zupełnie nic do powiedzenia w meczu z Djokoviciem. W ćwierćfinale serbski gigant pokonał Mikhaiła Youzhnego, ale stracił przy tym seta, było to całkiem niezłe spotkanie, a na pewno ten set nie ujmuje niczego formie Serba.

Stanislas Wawrinka jest tenisistą z całą pewnością bardzo utalentowanym, który przynajmniej w rankingu, nigdy do końca swojego potencjału nie pokazał. Szwajcar był zawsze za plecami swojego kolegi - Rogera Federera, ale nigdy nie można było go lekceważyć. Wawrinka aktualnie notowany jest na 10. miejscu w rankingu ATP, a w tym sezonie świetnie grał przede wszystkim na ziemi, osiągając tytuł w Oeiras i finał w Madrycie. Ostatnio nie startował zbyt wiele, ale na Flushing Meadows radzi sobie nieźle, pokonał kolejno Radka Stepanka, Ivo Karlovicia, Marcosa Baghdatisa i Tomasa Berdycha. Największą niespodziankę sprawił jednak w ćwierćfinale, eliminując obrońcę tytułu - Andy'ego Murraya. Szkot zupełnie nie potrafił nawiązać walki ze Szwajcarem, przegrał w trzech setach, choć pokazywał, że forma nie jest najwyższa, jest to mimo wszystko nieco zaskakująca porażka.

Djoković i Wawrinka grali ze sobą 16 razy i Szwajcarowi tylko dwukrotnie udało się wygrać, ale po raz ostatni miało to miejsce w 2006 roku. Na jego korzyść przemawia pięciosetowa batalia, w której był o krok od zwycięstwa podczas tegorocznego Australian Open, które później padło łupem Novaka. Faworytem pozostaje Serb i to, co pokazuje w Nowym Jorku powinno wystarczyć na Wawrinkę, ale wcale nie musi być łatwo.


Nasz typ:powyżej 3.5 seta @1.75

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!