Wimbledon: Deble, debelki


W III rundzie tak naprawdę nie ma spotkania, które zapowiadałoby się nieciekawie. Może jedynie potyczka Boba i Mike'a Bryanów zapowiada się na jednostronny mecz, ich rywalami będą Dominic Inglot i Treat-Conrad Huey (ten, z którym Janowicz osiągnął finał w Indian Wells), ale pozostałe wyglądają naprawdę ciekawie.

Max Mirnyi i Horia Teacau zagrają z parą, która wyeliminowała Tomasza Bednarka i Mateusza Kowalczyka, czyli z Ivanem Dodigiem i Marcelo Melo. Wszystkie sety jednak były bardzo wyrównane, zadecydowały końcówki i bardzo dobry kurs na duet białorusko-rumuński jest zachęcający.

Aisam Qureshi i Jean-Julien Rojer uwielbiają rywalizację na kortach trawiastych, nawet w singlu Pakistańczyk próbował w tym sezonie jeszcze swoich sił. W III rundzie mają wymagających rywali, bo będą nimi Julien Benneteau i Nenad Zimonjić. Spotkanie zapowiada się chyba na najbardziej zacięte z całej plejady poniedziałkowych meczów. Oba duety spisują się tu nieźle i ciężko wskazać zwycięzcę, choć lekko przychylamy się ku parze Qureshi/Rojer.

Colin Fleming i Jonathan Marray szczególnie starają się dobrze grać na Wimbledonie, bo Marray broni ogromu punktów za ubiegłoroczne zwycięstwo, a zdecydował się nie grać z Frederikiem Nielsenem. Rywale to ex-partnerzy duetu Mirnyi/Tecau, czyli Robert Lindstedt i Daniel Nestor. Brytyjczycy mają tu wsparcie publiczności, więc może warto właśnie tu poszukać niespodzianki? Kurs na Brytyjczyków wynosi @2.36.


ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!