Wimbledon: Kubot i Matkowski faworytami


o bardzo ciekawe zestawienie, bowiem utarło się, że jeśli polski debel, to tylko Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Panowie bez potrzeby się nie rozstawali, a nawet jeśli tak było, to powroty były jeszcze bardziej owocne. To kiepski sezon dla polskiego duetu, kilka lepszych wyników, ale głównie sporo porażek. Ogólnie ćwierćfinał Rolanda Garrosa był czymś lepszym i większym, niestety pechowa kontuzja Fyrstenberga pomieszała szyki.

Łukasz Kubot przez chwilę był wyżej notowany od Frytek, został nawet pierwszą rakietą kraju, ale niestety mniej udany występ w Paryżu pozbawił go punktów. Ogólnie Kubot ze wszystkich polskich tenisistów odnosił w tym sezonie najlepsze wyniki deblowe, choć może bardziej spektakularne były te Jerzego Janowicza.

Polacy dobrze uzupełniali się w I rundzie i nie mieli większych problemów z Johanem Brunstromem i Ravenem Klaasenem. Teraz czeka ich łatwiejsza przeprawa, bowiem rywalami będą Marinko Matosević oraz Frank Moser. To debel stworzony na potrzeby Wimbledonu. Panowie w I rundzie mieli ciężką przeprawę (pięciosetową) z reprezentantami gospodarzy, zupełnie niedoświadczonymi na tym szczeblu rozgrywek.

Matosević to Australijczyk, stawiający raczej na singla, notowany w drugiej setce rankingu deblowego. W San Jose ze swoim rodakiem, Lleytonem Hewittem zanotował finał i to nieco podreperowało jego ranking. Moser to 37-letni Niemiec, bardzo doświadczony, ale ostatni dobry turniej zanotował we wspomnianym San Jose, to właśnie on pokonał Australijczyków, startując w duecie z Xavierem Malisse. Na trawie Niemiec nie czuje się specjalnie dobrze.


Nasz typ: zwycięstwo Polaków @1.47

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!