Wimbledon: Kubot i Matkowski razem?


To bardzo ciekawe zestawienie, bowiem utarło się, że jeśli polski debel, to tylko Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Panowie bez potrzeby się nie rozstawali, a nawet jeśli tak było, to powroty były jeszcze bardziej owocne. To kiepski sezon dla polskiego duetu, kilka lepszych wyników, ale głównie sporo porażek. Ogólnie ćwierćfinał Rolanda Garrosa był czymś lepszym i większym, niestety pechowa kontuzja Fyrstenberga pomieszała szyki.

Łukasz Kubot przez chwilę był wyżej notowany od Frytek, został nawet pierwszą rakietą kraju, ale niestety mniej udany występ w Paryżu pozbawił go punktów. Ogólnie Kubot ze wszystkich polskich tenisistów odnosił w tym sezonie najlepsze wyniki deblowe, choć może bardziej spektakularne były te Jerzego Janowicza.

Johan Brunstrom i Raven Klaasen to na pewno wymagający rywale, ale nie będący w specjalnie wysokiej dyspozycji. W tym roku zanotowali finał w Montpellier i wygrali w Nicei, oprócz tego dołożyli dwa tytuły w Challengerach. atrząc jednak na pokonane pary w trakcie całego sezonu, to nie ma tam duetów z czołówki. Na trawie panowie wystapili w Londynie i Den Bosch, gdzie wygrali tylko jeden mecz duetem Butorac/Ram.

W kwietniu Klaasen złamał sobie palca i nie mógł pomóc swojej reprezentacji w Zielonej Górze podczas zmagań Pucharu Davisa. Notowany jest na 54. miejscu w rankingu ATP, a w karierze wygrywał tylko Challengery, oprócz wspomnianej Nicei.

Johan Brunstrom sąsiaduje ze swoim partnerem w rankingu i podczas jego nieobecności zanotował jeszcze półfinał w Houston. W karierze wygrał o wiele więcej turniejów, ale jeszcze tylko Gstaad było tytułem ATP.

Polacy mają przewagę ogrania w imprezach wielkoszlemowych, a przeszkodą może być tylko to, że to ich pierwszy występ. Mówi się, że Matkowski jest tym lepszym z duetu Frytek, łącząc świetne umiejętności Kubota, wszystko jest po ich stronie.

Nasz typ: zwycięstwo polskiej pary @1.62

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!