Wimbledon: Kubot i Matkowski - trudny mecz


To bardzo ciekawe zestawienie, bowiem utarło się, że jeśli polski debel, to tylko Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Panowie bez potrzeby się nie rozstawali, a nawet jeśli tak było, to powroty były jeszcze bardziej owocne. To kiepski sezon dla polskiego duetu, kilka lepszych wyników, ale głównie sporo porażek. Ogólnie ćwierćfinał Rolanda Garrosa był czymś lepszym i większym, niestety pechowa kontuzja Fyrstenberga pomieszała szyki.


Łukasz Kubot przez chwilę był wyżej notowany od Frytek, został nawet pierwszą rakietą kraju, ale niestety mniej udany występ w Paryżu pozbawił go punktów. Ogólnie Kubot ze wszystkich polskich tenisistów odnosił w tym sezonie najlepsze wyniki deblowe, choć może bardziej spektakularne były te Jerzego Janowicza.

Polacy dobrze uzupełniali się w I rundzie i nie mieli większych problemów z Johanem Brunstromem i Ravenem Klaasenem. W II rundzie czekała ich pięciosetowa przeprawa z Marinko Matoseviciem i Frankiem Moserem. Wydawało się, że wpływ mogło mieć zmęczenie Kubota po pojedynku singlowym, zanosiło się porażkę. Polacy jednak podnieśli się ze stanu 0-2 i wygrali mecz.

W III rundzie ich rywalami będą Leander Paes oraz Radek Stepanek. Para hindusko-czeska to przede wszystkim silne charaktery, które już jako indywidualności są naprawdę groźnymi tenisistami. Zawodnicy wspólnie rozgrywają w tym sezonie dopiero czwarty turniej i ta III runda jest dla nich najlepszym wynikiem. W tym roku przegrywali z duetami słabszymi od Polaków i tu dotychczas nie mieli trudnych rywali. Szanse w tym spotkaniu są wyrównane, a jeśli Paes i Stepanek będą przegrywać, to może znów Czech będzie korzystać częściej z pomocy medycznej, jak miało to miejsce w spotkaniu z Janowiczem.

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!