Wimbledon: Panowie...


Znów spotkania, które miały zostać rozegrane w piątek, zostały przełożone na sobotę. W tym jest także pojedynek Łukasza Kubota, ale jemu poświęcimy osobny wpis. Oczywiście jest kilka spotkań, którym szczególnie warto poświęcić więcej uwagi.

Czysto tenisowo interesujący może być mecz Richarda Gasquet z Bernardem Tomiciem. Australijczyk poddał mecz deblowy z powodu naciągnięcia mięśnia, ale nie przeszkodziło mu to w ograniu Jamesa Blake'a. Gasquet to tenis finezyjny, jego mecze zawsze są interesujące, więc spotkanie z groźnym Tomiciem nie powinno być jednostronne, bo zmusi on Francuza do sięgania po różnego rodzaju bronie. Kursy znacznie faworyzują Gasquet. Czy czasami nie jest lepiej usiąść i po prostu obejrzeć mecz bez zamartwiania się, czy nasz faworyt wygra? W tym wypadku tak powinno być!

Kursy za to smakowicie wyglądają w przypadku starcia Viktora Troickiego z Michaiłem Jużnym. Serb jest tym trzecim ze swojej reprezentacji po Djokoviciu i Tipsareviciu. Niestety brak mu tej lekkości i talentu, której mają jego rodacy. Troicki stara się pracować, ale czasami ewidentnie mecze przegrywa głową i pracowitość schodzi na dalszy plan. Misza lubi trawę, bo promuje jego styl. Rosjanin nie boi się urozmaicać gry, wymian, a przede wszystkim pójścia do przodu. Uzupełnia to dobrym serwisem i choć nie zapowiada się to na łatwy mecz, Jużny jest faworytem.

Interesująco wygląda także na papierze mecz Keia Nishikoriego z Andreasem Seppim. Najlepszy Azjata w stawce czyni ogromne postępy na każdej nawierzchni, ale tu jest bardzo faworyzowany. Tymczasem Seppi na kortach trawiastych notuje przyzwoite wyniki, szczególnie po kiepskich występach na kortach ziemnych. Nie można go lekceważyć pod żadnym pozorem.

Nasz typ: zwycięstwo Jużnego @1.62

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!