Brakujący skalp Djokovicia


W niedzielę na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu rozpoczął się Wielki Szlem nr 2 tenisowego sezonu. Kto sięgnie po zwycięstwa we French Open? O tym przekonamy się za dwa tygodnie, ale faworyci niezmiennie pozostają ci sami, zarówno w turnieju kobiet, jak i mężczyzn. Wśród panów zwycięstwo Novaka Djokovicia oznaczałoby dla niego skompletowanie Karierowego Wielkiego Szlema, czyli zwycięstw we wszystkich czterech najważniejszych turniejach.

French Open – sprawdź kursy

Turniej na ceglastej mączce Rolanda Garrosa to brakujący tytuł w karierze znakomitego Serba, który w ostatnich latach całkowicie zdominował męski tenis. W czterech ostatnich latach Djoković dochodził do finału trzykrotnie i za każdym razem przegrywał – dwa razy z Rafaelem Nadalem (2012 i 2014) oraz ze Stanislasem Wawrinką (2015). Ostatnia dekada we French Open to wyłącznie zwycięstwa Nadala (w sumie 9) i Szwajcarów – Federera (2009) i wspomnianego Wawrinki rok temu.

Czy król Paryża, dominator tej imprezy, Nadal, powróci na szczyt? To bodaj najistotniejsze pytanie przed tym turniejem. Rok temu Hiszpan przegrał z Djokoviciem 0:3 na etapie ćwierćfinału. Teraz mierzy w pierwszą w historii ATP „decimę”, czyli dziesięć triumfów w tym samym turnieju. Ewentualne zwycięstwo Hiszpana byłoby też jego triumfem nr 15 w Wielkim Szlemie. Pozwoliłoby mu się to zrównać z Petem Samprasem. Tylko Roger Federer, który we Francji z powodu kontuzji nie wystąpi, ma tych zwycięstw więcej – 17. Zwycięstwo Nadala wyceniane jest przez nas 3.50.

Imponująca szczególnie jest statystyka Nadala na kortach Rolanda Garrosa. Rozegrał on tu 72 spotkania, z czego 70 zakończył jako zwycięzca, a przegrał tylko 2! Rok temu z Djokoviciem i w 2009 ze Szwedem Robertem Soderlingiem.

Oczy całego tenisowego świata będą więc przez najbliższe dwa tygodnie skierowane na Nadala i Djokovicia. Ten drugi wygrał trzy ostatnie turnieje Wielkiego Szlema – Wimbledon i US Open w 2015 roku oraz Australian Open na początek sezonu 2016. Wydaje się, że jeśli przełamie swoją niemoc we Francji, wówczas Klasyczny Wielki Szlem (cztery zwycięstwa w jednym sezonie) będą stał przed nim otworem. Pod nieobecność Federera, tymi, którzy mogą napsuć krwi faworytom są na pewno Andy Murray i ubiegłoroczny zwycięzca – Stan Wawrinka. Czy jednak dadzą radę? O tym przekonamy się już wkrótce.

Wśród pań faworytką nr 1 jest oczywiście Serena Williams. Amerykanka mierzy w swoje 22. zwycięstwo wielkoszlemowe, które pozwoliłoby jej się zrównać ze Steffi Graf, rekordzistką w tym względzie jeśli chodzi o erę turniejów „open”. Amerykanka wygrywała w Paryżu w latach 2002, 2013 i 2015. Warto przypomnieć, że pierwszy tegoroczny start Williams w Wielkim Szlemie przyniósł jej spore rozczarowanie. Amerykanka w finale niespodziewanie uległa Niemce Angelice Kerber w trzech setach. Marzenia o Klasycznym Wielkim Szlemie musi więc odłożyć co najmniej o rok, a trzeba pamiętać, że w zeszłym sezonie Williams była o krok od tego osiągnięcia i sensacyjnie poległa w półfinale US Open, ostatniego z turniejów, podczas gdy wygrała trzy wcześniejsze! Triumf Sereny we French Open 2016 oznaczony jest kursem 3.20.

Kto może zagrozić Amerykance, pod nieobecność zawieszonej za doping Marii Szarapowej (zwyciężczyni z 2012 i 2014 roku)? Tradycyjnie wysoko stoją notowania Victorii Azarenki, Gabrieli Muguruzy czy Simony Halep. My oczywiście liczymy na Agnieszkę Radwańską.

Zyskaj część z €10,000 obstawiając na żywo French Open

„Isia” po raz dziesiąty wystąpi w Rolandzie Garrosie. Polce dotychczas ledwie raz udało się awansować do ćwierćfinału turnieju wieńczącego zmagania na nawierzchni ziemnej – w 2013 roku lepsza od niej na tym etapie okazała się Włoszka Sara Errani. Rok temu Radwańska zaliczyła totalną wpadkę, przegrywając już w meczu I rundy i przedwcześnie żegnając się z imprezą. W tym roku powinno być lepiej, choćby dlatego, że Polka jest turniejową „dwójką”, co świadczy o jej wysokiej formie w bieżącym sezonie. Polka turniej rozpoczyna w poniedziałek meczem z Serbką – Bojaną Jovanovski. Jest oczywiście faworytką tego starcia.

Kurs na zwycięstwo Radwańskiej we Francji wynosi aż 34.00, a kurs na awans do półfinału – 5.00. To naprawdę ciekawa opcja.