Faworyci wciąż w grze – US Open dobija do końca


Największą sensacją tegorocznego US Open było jak dotąd odpadnięcie Andy Murray’a. Faworyt nr 2 turnieju mężczyzn w ćwierćfinale uległ w pojedynku z Japończykiem Keiem Nishikorim. Ten ma szansę na powtórzenie swojego sukcesu z 2014 roku, kiedy to dotarł do finału na kortach Flushing Meadows.

US Open 2016 – sprawdź kursy
Porażka Szkota, który po triumfach w Wimbedonie i Igrzyskach Olimpijskich w Rio stał się poważnym kandydatem do przełamania supremacji Novaka Djokovicia, to duże zaskoczenie. To także dobra wiadomość dla wspomnianego „Djoko”. Serb umocnił się w notowaniach kursowych na pozycji faworyta do zwycięstwa w US Open. Byłoby to dla niego trzecie zwycięstwo w tym sezonie, po Australian Open i French Open. Nie udało się tylko w Wimbledonie, więc znów, podobnie jak sezon wcześniej, do pełnego Klasycznego Wielkiego Szlema, może zabraknąć raptem jednego turnieju. „Nole” w ćwierćfinale nie namęczył się, bowiem po dwóch zwycięskich setach meczu z Jo-Wilfried Tsongą, Francuz skreczował i poddał mecz. To niesamowite, bo Djoković znalazł się w najlepszej czwórce turnieju po wygraniu ledwie dziewięciu setów. W II rundzie mecz z liderem światowej listy poddał Jiri Vesely, a rundę później po sześciu gemach skreczował Michaił Jużny. W kolejnej rundzie Djoković gładko 3:0 pokonał Kyle’a Edmunda. Jedynego seta w turnieju stracił więc w pierwszym meczu z… Jerzym Janowiczem!! W tym momencie kurs na końcowy sukces Djokovicia w Nowym Jorku wynosi 1.38.

O awans do finału Djoković zagra z Gaelem Monfilsem z Francji. W drugim półfinale sensacyjny pogromca Murray’a, czyli Kei Nishikori, zmierzy się z Stanem Wawrinką. Szwajcar pod nieobecność swojego dużo bardziej utytułowanego kolegi, Rogera Federera, dzielnie broni honoru helweckiego tenisa. W ćwierćfinale Wawrinka w czterech setach uporał się z wicemistrzem olimpijskim, Juanem Martinem del Potro. Nishikori może powtórzyć swój największy wielkoszlemowy sukces w karierze, czyli finał US Open z 2014 roku. Wtedy w półfinale Japończyk pokonał samego Djokovicia! Teraz zadanie wydaje się ciut łatwiejsze.

W turnieju pań na placu boju także pozostały cztery zawodniczki. Wśród nich jest oczywiście, podobnie jak w wypadku turnieju mężczyzn, faworytka nr 1 imprezy – Serena Williams. Amerykanka dość pewnie zmierza po swój 23. wielkoszlemowy tytuł i 7. na kortach Flushing Meadows. Uczyni to ją najbardziej utytułowaną tenisistką w erze „open” i najbardziej utytułowanym zawodnikiem (bez podziału na płeć) w historii US Open. Dla Amerykanki byłby to szczególny zaszczyt. Przy okazji wiadomo już także, że Williams pobije osiągnięcie Steffi Graf i będzie zajmowała miejsce na szczycie listy WTA dłużej niż 186 kolejnych tygodni. Serena Williams w US Open 2016 straciła jak dotąd tylko jednego seta – w ćwierćfinale z Simoną Halep. W meczu o finał nr 1 światowej listy zmierzy się z Karoliną Pliskovą. Czeszka dość łatwo poradziła sobie z Aną Konjuh, wcześniejszą pogromczynią Agnieszki Radwańskiej.

Mistrzostwa w obstawianiu US Open trwają

W drugim półfinale szanse są znacznie bardziej wyrównane. Caroline Wozniacki zagra z Angelique Kerber. Faworytką jest Niemka, która notuje bardzo dobry sezon. Wygrała Australian Open, była finalistką Wimbledonu i turnieju olimpijskiego w Rio. Teraz do kompletu stoi u progu awansu do finału US Open. Wozniacki z kolei w finale nowojorskiego Wielkiego Szlema była już w latach 2009 i 2014. Nigdy go nie wygrała. Kurs na to, że uda się to teraz wynosi aż 12.00.