Pierwsze wielkie granie 2016 roku


Fani tenisa są wniebowzięci, bowiem rozpoczął się pierwszy wielkoszlemowy turniej w 2016 roku. Światowa czołówka powalczy o triumf w Australian Open. Do końca stycznia codziennie ilość tenisowych emocji będzie znakomitą rekompensatą za kilka tygodni posuchy.

Turniej mężczyzn – sprawdź kursy na zwycięstwo
W turnieju panów niezmiennie faworytem jest Novak Djoković, lider rankingu i ubiegłoroczny triumfator Australian Open. Serb w zeszłorocznym finale pokonał Brytyjczyka – Andy Murray’a. Później Djoković triumfował także w Wimbledonie i US Open, a do pełni szczęścia zabrakło mu zwycięstwa na ceglastej mączce w Paryżu, gdzie w finale uległ Szwajcarowi – Stanowi Wawrince. Czy w tym roku lider światowych list przeprowadzi skuteczny atak na Klasycznego Wielkiego Szlema, czyli zwycięstwa we wszystkich czterech wielkich turniejach w jednym roku? Jego triumf w Australii wyceniamy na 1.60.

Zyskaj część z €10,000 w promocji z okazji Australian Open

Wśród potencjalnych pogromców Djokovicia poza Murray’em jest oczywiście legendarny Roger Federer. Szwajcar wprawdzie już od bardzo dawna czeka na zwycięstwo w turnieju zaliczanym do Wielkiego Szlema (od Wimbledonu 2012), ale niezmiennie utrzymuje się w ścisłej światowej czołówce. Rok temu dotarł do finału Wimbledonu i US Open, a także do finału „Mastersa” – we wszystkich trzech wypadkach w kluczowych meczu turnieju pokonywał dominator z Serbii. Maestro Federer wciąż jednak jest tym, z którym trzeba się liczyć. Jego zwycięstwo wyceniamy na 12.00.

Poza turniejem jest już Jerzy Janowicz. Polak uległ 0:3 Amerykaninowi Johnowi Isnerowi. Już niemal tradycyjnie polscy kibice swoje nadzieje ogniskować będą musieli wokół Agnieszki Radwańskiej, która turniej rozpoczęła od zwycięstwa 2:0 z Christiną McHale. Teraz poprzeczka idzie jednak w górę i „Isia” stanie naprzeciwko Kanadyjki Eugenie Bouchard. Zwycięstwo Polki to kurs 1.23.

Turniej kobiet – sprawdź kursy na zwycięstwo
Tak jak wśród mężczyzn głównym faworytem jest Djoković, tak wśród kobiet trudno wyobrazić sobie inne rozstrzygnięcie niż zwycięstwo Sereny Williams. Dominacja Amerykanki jest niepodważalna. Williams, podobnie jak Djoković, w zeszłym sezonie otarła się o triumf we wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych. Sensacyjnie w US Open, przed własną publicznością, uległa jednak w półfinale Włoszce Robercie Vinci!

Największe szanse na pokrzyżowanie planów Williams mają Victoria Azarenka, Simona Halep, Maria Szarapowa. W szerokim gronie kandydatek do czołowych miejsc także Agnieszka Radwańska, ale w jej wypadku kurs na zwycięstwo wynosi aż 15.00.

Pamiętajmy jednak, że „Isia” na koniec sezonu 2015 wygrała prestiżowy turniej WTA Finals, a w sezonie 2016 zwyciężyła także w turnieju w Chinach, choć oczywiście nie była to zbyt mocno obsadzona impreza. Czy w Australii Agnieszka pokusi się o kolejny sukces?

Na wszystkie nurtujące pytania odpowiedzi poznamy prawdopodobnie dopiero w drugim tygodniu turnieju. Każdy kto lubi bukmacherską adrenalinkę powinien jednak już teraz wykorzystać nawałnicę meczów pierwszych rund, gdzie faworyci przeważnie nie zawodzą.