US Open przed półfinałami


Do końca wielkoszlemowego sezonu 2015 zostało już raptem sześć singlowych meczów. To po dwa półfinały i finał w turnieju kobiet i mężczyzn. Główni faworyci wciąż są na pokładzie US Open, walcząc o zwycięstwo. Serena Williams wygrywając turniej w ojczyźnie może przejść do historii światowego tenisa.

Półfinały singla pań – sprawdź kursy
Amerykanka, walcząca o pierwszy w karierze Klasyczny Wielki Szlem (zwycięstwa we wszystkich czterech wielkich turniejach w roku kalendarzowym) w półfinale zmierzy się z Robertą Vinci. Dla Włoszki już sam awans do tej fazy turnieju jest wielkim sukcesem. Vinci jest specjalistą od debla, w którym odnosiła największe osiągnięcia. W turnieju singlistek nie była nawet wśród rozstawionych! Nic więc dziwnego, że wygrana Sereny Williams oznaczona jest kursem 1.05.

Mecze US Open oglądaj w Unibet TV

Ciekawiej powinno być w drugim półfinale, w którym Flavia Penetta, niespodziewana pogromczyni Petry Kvitovej, zmierzy się z Simoną Halep, która po znakomitym pojedynku wyeliminowała Wiktorię Azarenkę. To Rumunka jest faworytką, a ciekawostkę niech stanowi fakt, że nigdy w dotychczasowej karierze nie była nawet w ćwierćfinale US Open! Mało kto mógł przypuszczać, że w półfinale ostatniego tegorocznego turnieju Wielkiego Szlema spotka się rankingowa 20. rakieta z zawodniczką nr 26. Oba półfinały turnieju WTA już dziś w nocy.

 

Półfinały singla panów – sprawdź kursy
Dzień później poznamy finalistów turnieju mężczyzn. Na pewno ostatni mecz US Open będzie pojedynkiem bałkańsko-szwajcarskim. Wiele wskazuje jednak na to, że będzie to raczej powtórka z finału Wimbledonu lub finału French Open. W pierwszym półfinale zagrają bowiem Novak Djoković i Marin Cilić. Serb jest głównym faworytem do zwycięstwa na kortach Flusing Meadows. Wprawdzie Cilić to ubiegłoroczny triumfator US Open, ale wydaje się, że powtórzenie tego sensacyjnego rezultatu będzie dla Chorwata swoistą „misją niemożliwe”. Wygrana Cilicia z „Nole” wyceniana jest na 6.75.

Obstawiaj na żywo US Open i wygrywaj

Jeśli Djoković awansuje do finału, zmierzy się tam z jednym ze Szwajcarów. W drugim półfinale zagrają ze sobą Stanislas Wawrinka i Roger Federer. Ten pierwszy rywalizował z Djokoviciem w finale na kortach Rolanda Garrosa i niespodziewanie wygrał ten mecz, odbierając Serbowi nadzieję na Klasycznego Wielkiego Szlema w sezonie 2015. Z kolei Federer grał z „Djoko” w ostatnim meczu Wimbledonu i podobnie jak w sezonie 2014, musiał uznać wyższość pierwszej rakiety rankingu ATP.

Piąty zakład na żywo jest zakładem bez ryzyka

Warto podkreślić wyśmienitą formę Federera, który przez turniej US Open przechodzi jak na razie suchą stopą, bez straty choćby seta! Szwajcar gra wyśmienity, ofensywny i zróżnicowany tenis. Przed Wawrinką zatem bardzo trudne zadanie, zwłaszcza że „Król Roger” wszystkie porażki ze swoim rodakiem (trzy na dziewiętnaście pojedynków) poniósł na kortach ziemnych!

Pytanie nr 1 US Open to oczywiście kwestia zwycięstwa Sereny Williams i jej wejścia do ścisłej elity światowego tenisa. Wydaje się, że Amerykanka jest już w ogródku i wita się z gąską. Dużo mniej oczywistą jest pytanie nr 2 – czy Federer, zwycięzca US Open w latach 2004-2008 jest jeszcze w stanie przełamać hegemonię wielkiego Novaka Djokovicia, grającego jak maszyna? Czy legendarny szwajcarski wirtuoz rakiety może wygrać kolejny wielkoszlemowy turniej w karierze?