We Francji czas półfinałów


Drugi tegoroczny Wielki Szlem zbliża się do końca. Przed nami emocjonujące półfinały i finały. Wiadomo już, że Hiszpan Rafael Nadal nie odniesie swego dziesiątego triumfu na kortach Rolanda Garrosa, bowiem lepszy od ustępującego mistrza okazał się dominator współczesnego tenisa – Novak Djoković.

Półfinały mężczyzn – piątek, godz. 10.00

Serb idzie przez szczeble turniejowej drabinki jak burza. Znalazł się w półfinale bez straty choćby seta! Wszyscy, którzy ostrzyli sobie zęby na wielki pojedynek „Djoko” z Nadalem, srogo się zawiedli. Hiszpan był równorzędnym rywalem dla Serba tylko w pierwszym secie. Później zwycięstwo lidera rankingu ATP przyszło mu dość gładko i szybko. To nie tylko efekt nieco słabszej dyspozycji Nadala. On w Paryżu zawsze jest niezwykle groźny, a dowodem na to niech będzie fakt, że po drodze do meczu z Novakiem stracił raptem jednego seta. Wygrana 3:0 Djokovicia w meczu gigantów to przede wszystkim zasługa samego zwycięzcy, który gra tenis nieosiągalny dla innych zawodników. Wydaje się, że jeśli nie wygra on French Open, to będzie można mówić o sensacji. Warto zauważyć, że wieloletnia dominacja Nadala spowodowała fakt, iż „Djoko” nie ma jeszcze na koncie wygranej na kortach w Paryżu i tylko tej brakuje mu do skompletowanie tzw. „karierowego Wielkiego Szlema”.

Piąty zakład na żywo jest zakładem bez ryzyka – promocja Unibetu

W półfinale faworyt zagra z Andy Murray’em. W ćwierćfinale Murray 3:1 pokonał Hiszpana Davida Ferrera, finalistę turnieju z 2013. Dla Szkota zwycięstwo z Djokoviciem byłoby wielkim sukcesem. Do tej pory nie udało mu się nigdy awansować do finału French Open. Kurs na jego zwycięstwo w piątkowym meczu jest jednak bardzo wysoki – 5.10.

W drugim półfinale dojdzie do starcia, w którym nieco trudniej wyłonić faworyta. Szwajcar Stanislas Wawrinka, który wyeliminował swojego rodaka, Rogera Federera, zmierzy się z Jo-Wilfriedem Tsongą. Dla Francuza już sama obecność w stawce półfinalistów jest sukcesem, ale Wawrinka nie jest poza jego zasięgiem i na pewno tenisista przed własną publicznością będzie chciał uzyskać awans do finału. Kurs na jego triumf wynosi 2.90.

Półfinały kobiet – czwartek, godz. 13.05 i 14.30

Na pokładzie tegorocznego French Open wśród pań nie ma już Marii Szarapowej, ubiegłorocznej zwyciężczyni. Rosjanka uległa w 1/8 finału reprezentantce Czech – Lucie Safarovej. Safarova ma sporą szansę na awans do finału, ale najpierw musi ograć Anę Ivanović. Kurs na wygraną ślicznej Serbki wynosi 2.18.

W drugim półfinale faworytka nr 1 French Open, czyli Serena Williams zmierzy się ze Szwajcarką Timą Bacsinszky. Warto odnotować, że Bacsinszky w drodze do przedostatniego etapu turnieju pokonała m.in. Petrę Kvitovą. Droga Williams także nie była usłana różami – tylko dwa mecze udało jej się wygrać w dwóch setach. Spore kłopoty Amerykanka miała m.in. w spotkaniach z Victorią Azerenką czy z rodaczką Sloane Stephens. Tak czy owak liderka rankingu WTA jest murowaną faworytką meczu półfinałowego – kurs 1.17.

Warto wspomnieć o występie Polaków w Paryżu. Niestety, Agnieszka Radwańska pożegnała się z turniejem już w I rundzie. Pogromczyni Polki, Annika Beck w drugiej rundzie spotkała się z kolejną biało-czerwoną i wyeliminowała także ją – mowa o Paulinie Kani. Również w drugiej rundzie z turniejem głównym na kortach Rolanda Garrosa rozstał się Jerzy Janowicz. Na pocieszenie pozostaje nam sukces Marcina Matkowskiego, który w grze mieszanej, w towarzystwie Czeszki Lucie Hradeckiej awansował do finału. Czy naszemu tenisiście uda się sięgnąć po wielkoszlemowe zwycięstwo w mikście? O tym przekonamy się dziś wieczorem. Finał rozpocznie się około godziny 18.00.