French Open: Venus vs Ula


W największym turnieju na świecie rozgrywanym na kortach ziemnych, wystartuje spora grupa Polaków. W eliminacjach: Paula Kania (odpadła w decydującej rundzie) oraz Michał Przysiężny. W singlu: Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Jerzy Janowicz oraz Łukasz Kubot. Natomiast w grze podwójnej kobiet zagra tylko Alicja Rosolska z Olgą Govortsovą. W grze podwójnej mężczyzn aż cztery duety: Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, Łukasz Kubot i Jeremy Chardy, Jerzy Janowicz i Tomasz Bednarek oraz Mateusz Kowalczyk i Lukas Rosol.

Wcale nie musi być tak źle, jak to wygląda. Venus Williams oczywiście wciąż jest wspaniałą zawodniczką, ale niestety nie gra już tak, jak kiedyś. Być może stety, jeśli chodzi o naszą zawodniczkę...

Amerykanka sezon rozpoczęła od startu w Australian Open, gdzie została rozstawiona z numerem 25., ale już w III rundzie pożegnała się z turniejem, przegrywając z Marią Szarapową. Nie udało jej się sięgnąć po tytuł we Florianapolis, bowiem uległa tam Oldze Poutchkovej. W Charleston osiągnęła półfinał i to był jej ostatni lepszy start. W Rzymie na przykład przegrała w pierwszym meczu z Laurą Robson. W finale French Open 32-latka grała raz, a miało to miejsce dokładnie 11 lat temu, przegrała wtedy w dwóch setach ze swoją siostrą. W 1999 i 2010 sięgała po triumfy deblowe, a w 1998 także triumf w grze mieszanej (z Justinem Gimelstobem). Venus ma na swoim koncie ogrom triumfów, ale dobrze nie grała od dawna, czasami przeplata lepsze mecze z gorszymi, ciężko powiedzieć, w jakiej będzie dyspozycji w meczu z Urszulą.

Ula Radwańska w styczniu wygrała tylko jeden mecz, a następnie pokazała się z kiepskiej strony w Pucharze Federacji. Dopiero od imprezy w Dausze zaczęła lepiej grać. W tym roku pokonała już dwie tenistski z Top 20: Sloane Stephens i Robertę Vinci. W Dubaju przeszła przez eliminacje, gdzie musiała uznać wyższość Jie Zheng. W Indian Wells spisała się już znacznie lepiej, docierając do IV rundy i właśnie wcześniej pokonując Sloane Stephens czy Jamie Hampton, poległa dopiero z  Wiktorią Azarenką. W Miami i Monterrey tak dobrze nie było. Ula wygrała z Anniką Beck i Donną Vekić, czyli młodymi gwiazdkami, ale nie zdało się to na wiele, ulegała Anie Ivanović czy Marii Kirilenko.

W Pucharze Federacji wykonała plan minimum. Pokonała Alison van Uytvanck w dwóch setach. To zwycięstwo zapewniło awans do Grupy Światowej II, ale mimo wszystko z Flipkens walki ze strony krakowianki nie było takiej, jak można było się spodziewać. W Rzymie dość niespodziewanie krakowianka pokonała Anę Ivanović, by rundę później polec z Ayumi Moritą, która okazała się jej katem także w Oeiras.

Radwańska prezentuje tenis ofensywny, podobnie jak Venus, nie stroni od błędów. Dużo będzie zależeć od dyspozycji dnia, od dobrego celownika i... być może nerwów. Faworytką jest Venus, ale Polka nie stoi na straconej pozycji.

Nasz typ: mecz potrwa mniej niż 102.5 minuty @1.87

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!