Historia prawdziwa: Radwańska i jej 20 milionów dolarów


W sobotę Agnieszka Radwańska zagra z Garbine Muguruzą o finał turnieju WTA w Singapurze. To będzie dla niej szczególne stracie. Jeśli pokona rewelacyjną Hiszpankę, znajdzie się prestiżowym gronie tenisistek, które zarobiły w karierze co najmniej 20 mln dolarów na korcie.

Na razie Polka zainkasowała 19,373,713 dolarów. To sprawia, że zajmuje dwunaste miejsce, a zarazem pierwsze spośród zawodniczek, które nie przekroczyły bariery 20 mln. W tym roku Radwańska zarobiła niemal 2 mln dolarów na samym korcie. Turniej w Singapurze już jest dla niej szczególny nie tylko ze względów finansowych. Po dość słabej większości sezonu, polska tenisistka imponuje formą na finiszu. Wprawdzie w fazie grupowej WTA Finals wygrała tylko jedno spotkanie z Simoną Halep, ale awansowała do półfinału turnieju. W czwartkowym starciu z Rumunką znów zademonstrowała znakomity tenis, kiedy była pod ścianą i przegrywała w tie-breaku 1:5. - To było dla mnie bardzo ważne zwycięstwo- powiedziała na konferencji prasowej Radwańska. - Po dwóch wcześniejszych meczach byłam zmęczona, lekko wręcz załamana. Fizycznie czułam się bardzo dobrze, gorzej było z psychiką. Naprawdę nie sądziłam, że mogę wrócić i wtedy nagle się odprężyłam. Zaczęłam stosować dobre uderzenia w ważnych momentach. Grałam agresywnie i to zadziałało. Gdy przegrywa się 1-5 z kimś takim jak Simona, to chyba tak naprawdę nikt nie myśli, że jest w stanie wygrać seta. Ale zrelaksowałam się, wciąż grałam i walczyłam - przyznała Radwańska.

Kim jest sobotnia rywalka Polki? To jedna z najzdolniejszych tenisistek młodego pokolenia. Przykład nowej fali, która już niebawem może zachwiać poważnie dotychczasową hierarchią w tenisie. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Radwańska grała przeciwko Hiszpance cztery razy i - co istotne - za każdym razem przegrywała. Gdybyśmy podsumowali karierę Polki, zauważylibyśmy, że udało się jej ograć Muguruzę ledwie dwa razy. To dla Radwańskiej niewygodne przeciwniczka, z którą zazwyczaj po prostu sobie nie radzi.

Radwańska zagra po raz trzeci w historii w półfinale WTA Finals. W 2012 roku okazała się słabsza od Sereny Williams, przed rokiem (do półfinału dotarła również wygrywając jedno spotkanie w grupie) odpadła po porażce z Simoną Halep. Dla Muguruzy półfinał turnieju w Singapurze to pierwsze doświadczenie. W rankingu WTA zajmuje trzecie miejsce, w tym sezonie demonstrowała nowoczesny, pełen dynamiki tenis. Wygrała turniej w Chinach i zameldowała się w finale Wimbledonu. W pierwszym secie sprawiła spore problemy Serenie Williams, ale ostatecznie poległa. W drugim nie miała żadnych szans i nie sięgnęła po pierwszy triumf w turnieju wielkoszlemowym.

Czy Radwańską stać na ogranie Hiszpanki? Z pewnością tak, choć Polka nie może popełniać błędów z wcześniejszych meczów i grać asekuracyjnego tenisa. Zdaniem ekspertów Krakowianka najlepiej czuje się, kiedy ryzykuje, wybiera trudne rozwiązania i nie kalkuluje. Wiele będzie zależało od dyspozycji dnia i kondycji psychofizycznej Polki. Awans do finału byłby dla niej wspaniałym osiągnięciem nie tylko ze względu na prestiżowe miejsce wśród najlepiej zarabiających tenisistek na korcie. Byłby też szansą na sięgnięcie po zwycięstwo w prestiżowym WTA Finals. To wprawdzie turniej bez porównania mniej wartościowy niż Wielki Szlem, ale bardzo mocno obsadzony.