Radwańska i pretendentki


W Singapurze rozpoczął się tenisowy turniej „Masters” kobiet, czyli WTA Finals. Obrończynią tytułu sprzed roku jest Polka, Agnieszka Radwańska. Siedem pozostałych zawodniczek w stawce nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa w tej imprezie. Pod nieobecność Sereny Williams za faworytkę nr 1 uchodzi mająca polskie pochodzenie Angelique Kerber.

WTA Finals 2016 – kursy na zwycięstwo
Kerber wygrała w tym sezonie dwa turnieje wielkoszlemowe i przyćmiła w ten sposób nawet wspomnianą Williams. Dominatorka ostatnich lat w światowym tenisie triumfowała tylko w Wimbledonie. Z powodu przewlekłej kontuzji ramienia Amerykanka postanowiła wycofać się z udziału w singapurskim turnieju wieńczącym sezon. Czy 35-letnia zawodniczka powoli schodzi ze sceny? Na pewno sezon 2016 jest pierwszym tego symptomem, a najlepiej dowodzi tego ranking WTA, gdzie liderką jest właśnie Kerber. Williams jest wiceliderką, a na trzecim miejscu plasuje się Radwańska.

Radwańska rywalizację o obronę trofeum sprzed roku rozpoczyna dziś od meczu przeciwko Svetlanie Kuznetsovej. Rosjanka to nr 9 światowej listy i gdyby nie wycofanie Williams, w ogóle nie brałaby udziału w WTA Finals. Miejsce nr 9 zapewniła sobie zresztą rzutem na taśmę, wygrywając w sobotę turniej w Moskwie. Kuznetsova może pochwalić się korzystniejszym bilansem bezpośrednich pojedynków z „Isią”, ale uciążliwa zmiana czasu spowodowana podróżą do Singapuru na pewno nie stawia Rosjanki w roli faworytki dzisiejszego meczu z Radwańską. Kurs na zwycięstwo Polki wynosi 1.32.

W drugim poniedziałkowym meczu tej grupy dojdzie do starcia mistrzyni French Open Garbine Muguruzy z finalistką US Open Karoliną Pliskovą. Faworytką jest Czeszka, która będzie chciała powtórzyć ubiegłoroczny sukces swojej rodaczki, Petry Kvitovej. Ta w WTA Finals 2015 doszła do finału, gdzie po zaciętym boju uległa Radwańskiej.

Turniej, w puli nagród którego jest 7 milionów dolarów, rozpoczął się wczorajszymi meczami tzw. „grupy czerwonej”. Kerber po znakomitym widowisku pokonała Dominikę Cibulkovą 2:1. Wcześniej Simona Halep gładko 2:0 ograła Madison Keys.

Transmisje meczów WTA Finals obejrzysz w Unibet TV

W obu grupach rywalizują ze sobą po cztery tenisistki, mierząc się w systemie każdy z każdym. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze. To specyfika turnieju „Masters”, gdzie jedna porażka nie musi oznaczać wypadnięcia z imprezy. Tak było zresztą przed rokiem w przypadku Radwańskiej, która w grupie przegrała nawet dwa mecze, ale dzięki korzystnemu układowi innych wyników, zdołała „wślizgnąć” się do półfinału.

Czy Radwańska, która na finiszu sezonu prezentuje przeważnie wysoką formę, może powtórzyć swój ubiegłoroczny, największy w karierze triumf? Wydaje się, że tak. Polka swoją dobrą dyspozycję udowadniała w ostatnich tygodniach regularnie – w Tokio dotarła do półfinału, w Wuhan została wyeliminowana rundę wcześniej, a następnie wygrała turniej w Pekinie. Z kolei z imprezy w Tiencinie wycofała się z powodu kontuzji uda, ale sama potem przyznała, że jej najważniejszym celem był odpoczynek przed „Mastersem”. Triumf Radwańskiej w imprezie kończącej sezon wyceniany jest na 4.50.