Wimbledon: Ala Rosolska na start!


Alicja Rosolska często była "tą drugą" obok Klaudii Jans-Ignacik i pozostaje w jej cieniu nawet teraz, kiedy ta jest na urlopie macierzyńskim. Jans w trakcie urlopu pracuje dla C+, gdzie jej mąż jest jednym z głównych redaktorów sportowych. Dziewczyny grały razem, a potem osobno i znów razem przygotowując się do igrzysk olimpijskich. Zakwalifikować im się udało, ale przegrały już w pierwszym meczu.

Ten sezon Alicja Rosolska rozgrywa więc w pewien sposób bez presji i gonitwy o miano pierwszej rakiety (deblowej) kraju z Klaudią. Niestety zaczęła go bardzo kiepsko. Zmieniała partnerki bardzo często i praktycznie nie wygrywała żadnych spotkań. Dłuższa współpraca z Andreją Klepac okazała się klapą. Drgnęło coś z Olgą Goworcową w Brukseli, a także z Oksaną Kałasznikową podczas Rolanda Garrosa. Niestety z Gruzinką polska tenisistka nie zdecydowała się na start, bo ta miała problemy z uzyskaniem wizy. Ogólnie być może jednak nawiąże się silnijesza współpraca pomiędzy nimi, choć może je to zgubić, jak w przypadku Klaudii Jans-Ignacik i Kristiny Mladenović, bo Francuzka chciała jeszcze stawiać na singla, a Polka nie.

Pierwszymi rywalkami Ali i Olgi będą Darija Jurak oraz Tamarine Tanasugarn. Gdyby mecz był rozgrywany kilka lat wcześniej, to ciężko byłoby dawać szanse duetowi białorusko-polskiemu, bowiem Tajka na trawie jest genialna. Właściwie na jej popisy fani czekali cały rok, bo na innych nawierzchniach bywało z nią różnie. Tanasugarn jednak już nie notuje takich dobrych wyników, jednym z czynników, który na to wpływa jest wiek. Rok temu Tanasugarn partnerowała Marina Eraković, inna fanka kortów trawiastych, teraz partnerką jest przeciętna Jurak i nic dobrego z tego nie musi wyniknąć.

Nasz typ: zwycięstwo Ali Rosolskiej i Olgi Goworcowej @1.63

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!