Wimbledon: Kobiece potyczki


Z turnieju odpadły już Sara Errani, Maria Szarapowa, Ana Ivanović czy Maria Kirilenko. Właśnie pogromczyni tej ostatniej rozegra swój mecz w czwartek. Rywalką Laury Robson będzie Mariana Duque Marino, która dość niespodziewanie odprawiła Julię Goerges. Brytyjka zaprezentowała jednak fantastyczną formę i ma szansę coś zdziałać na wimbledońskiej trawie, szczególnie, że rywalka naprawdę nie jest z najwyższej półki.

Ciekawie zapowiada się spotkanie pomiędzy Mariną Eraković a Shuai Peng. Panie grały ze sobą dwa lata temu na nawierzchni trawiastej w Birmingham, wtedy lepsza okazała się Chinka w trzech setach. Nowozelandka uwielbia korty trawiaste i to na nich notuje swoje najlepsze singlowe wyniki. W tegorocznej edycji imprezy w Birmingam rozprawiła się z Eliną Svitoliną, Ekateriną Makarovą (również solidną na trawie) i przegrała po wyrównanym meczu z Francescą Schiavone. Tu w I rundzie musiała pomęczyć się z Ayumi Moritą, ale ostatecznie w trzech setach zamknęła mecz, w którym zanotowała 12 asów i 40 uderzeń kończących, a przy siatce zdobyła 14 punktów na 16 wypadów. O dwa lata starsza Peng jest oczywiście wyżej notowana, bo w Top 30, ale na trawie nie miała w tym sezonie żadnego przetarcia. Przed rokiem w sumie także i dotarła wtedy do IV rundy, ale szanse są wyrównane. Kurs na Eraković wydaje się być okazją.

Mona Barthel w końcu zwalczyła złą passę i wygrała mecz podczas turnieju wielkoszlemowego. Agresywnie grająca Niemka zmierzy się z Madison Keys, która w dwóch setach odprawiła Heather Watson i to samo zrobiła już z Niemką w Birmingam, wtedy Barthel urwała zaledwie pięć gemów. Nic nie wskazuje na to, by mogło być inaczej.

W czwartek zagrają także obie siostry Radwańskie, Na Li i Serena Williams.

Nasz typ: zwycięstwo Keys @1.50

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!