WTA Championships: Azarenka vs Kerber


We wtorek rozegrano trzy pierwsze spotkania: dwa w Grupie Białej i jedno w Grupie Czerwonej. W tej pierwszej Agnieszka Radwańska pokonała jednak Petrę Kvitovą, ale Czeszka zagrała w tak fatalnym stylu, popełniając tyle niewymuszonych błędów, że aż ciężko było w to uwierzyć. Okazało się, że mistrzyni sprzed roku cierpi na zapalenie oskrzeli i wycofała się z dalszej rywalizacji. W drugim meczu tej grupy Maria Szarapowa poradziła sobie z Sarą Errani.

W Grupie Czerwonej swój mecz rozegrała Serena Williams, pokonując właśnie Andżelikę Kerber.

Niestety Niemka w tym spotkaniu nie zaprezentowała swojego całego kunsztu, którym potrafła zaimponować np. w Cincinnati, kiedy pokonała Amerykankę, przerywając wtedy bardzo długą passę. W meczu z Williams tenisistka o polskich korzeniach zanotowała 15 uderzeń kończących, ale popełniła także 27 niewymuszonych błędów. Dla Kerber to debiut w zawodach mistrzowskich, widać było tremę, która jej towarzyszy, ale z drugiej strony - Williams grała na tyle pewnie, że nie pozwalała jej na przejmowanie inicjatywy. Serena po meczu zapewniała, że jest tego pewna, że Kerber jeszcze zagra w takiej imprezie.

Podwójna złota medalistka z Londynu wypowiedziała te słowa, jakby zdając sobie sprawę, że wyjście z grupy do półfinału może być dla Kerber bardzo trudne, bo mecz z Wiktorią Azarenką, to nic prostego...

Kerber w tym roku wygrała dwa turnieje: w Paryżu oraz w Kopenhadze, oba na hali. W azjatyckim tournee wzięła udział (w przeciwieństwie do Williams) i odniosła tam pięć zwycięstw i dwie porażki.

Dla Wiktorii Azarenki to sezon znakomity: wygrała nie tylko Australian Open, wywalczyła także brązowy medal olimpijski (i złoty w mikście) oraz zanotowała finał US Open, półfinał Wimbledonu, wygrała Indian Wells, Pekin i teraz - całkiem niedawno, halowy turniej w Linz. Azarenka od US Open ciągnie passę 13 zwycięstw (26-0 w setach) i w żadnym secie nie było wyższego wyniku niż 6:4. Jeśli Wika rozpoczynała mecz od zwycięstwa w pierwszej partii, to w tym sezonie ani razu takiego meczu później nie przegrała. Białorusinka nie ma także problemów z leworęcznymi rywalkami - w tym roku pokonywała je sześciokrotnie, bez straty seta.

Andżelika Kerber nigdy nie wygrała z zawodniczką, która zajmowała (w danym momencie) 1. lub 2. miejsce w rankingu WTA. Co ciekawe - Niemka pokonała przynajmniej raz każdą zawodniczkę z tych występujących w Stambule, oprócz Azarenki.

Białorusinka jest zdecydowaną faworytką tego pojedynku, Kerber w meczu z Sereną zaprezentowała się przeciętnie i ciężko się spodziewać, że z Azarenką, która gorsza od Amerykanki nie jest, będzie potrafiła sprawić niespodziankę.

Nasz typ: zwycięstwo Azarenki 2:0, Unibet proponuje kurs 1.42.

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln w Unibet!