WTA Championships: Szarapowa vs Stosur


Samantha Stosur weszła w miejsce Petry Kvitovej do turnieju Mistrzyń, broniąca tytułu Czeszka wycofała się z powodu zapalenia oskrzeli, więc Australijka nie mogła już grać z Agnieszką Radwańską, ale w momencie wejścia do turnieju, szansę na awans do półfinału jeszcze miała.

Stosur pogrzebała możliwość awansu, przegrywając z Sarą Errani. Wydawało się, że Włoszka dla dobrze spisującej się ostatnio reprezentantki z Antypodów, będzie w miarę łatwą rywalką. Już pierwszy set pokazał, że Errani do Stambułu nie przyjechała po trzy porażki. Wygrała 6:3, w kolejnym Australijka zmobilizowała się i wygrała 6:2, ale w decydującej nie miała zupełnie nic do powiedzenia, Włoszka nie oddała nawet gema zwyciężczyni US Open 2011.

Włoszka zanotowała 82 procent skuteczności pierwszego podania, a przy serwisie Stosur wygrała 43 z 82 punktów. Można powiedzieć, że... tyle było Stosur.

Może wynika to z tego, że Australijka grała ostatnio niemal bez wytchnienia. Tokio, Pekin, Osaka i niemal od razu Moskwa. Finał w stolicy Rosji i prosto do Stambułu, choć pierwszy mecz zagrała dopiero w czwartek, takie podróże mogą dać w kość.

Maria Szarapowa zapewniła już sobie awans, więc powoli może nastawiać się na sobotni występ. Straciła seta z Agnieszką Radwańską po przeciętnym meczu z obu stron. Potrafiła falami zdobywać i tracić punkty. Mimo wszystko jest tu dobrze dysponowana, nie straciła jeszcze formy i wszystkich sił na ten sezon (niektóre tenisistki zapowiadały koniec sezonu tuż przed US Open...)

Wcześniej Szarapowa poradziła sobie także w dwóch setach z Sarą Errani, więc tym bardziej Australijka stoi na straconej pozycji. Ponieważ jednak Stosur będzie zdeterminowana, żeby poprawić się względem poprzedniego meczu, nie przewidujemy aż tak łatwego meczu.

Nasz typ: mecz potrwa więcej niż 89.5 minuty - kurs 1.87.

Zarejestruj się by zdobyć 100% bonusu do 200zł!!!