WTA Doha: Radwańska vs Woźniacka


Najlepsza polska tenisistka w czwartek pokonała Anę Ivanović i (prawdopodobnie) do meczu z Wiktorią Azarenką potrzebuje jeszcze tylko jednego kroku. Na jej drodze stanie była liderka rankingu, aktualnie tenisistka z 10. miejsca w rankingu WTA - Karolina Woźniacka.

Sporo się mowiło o przyjaźni pomiędzy obiema tenisistkami, ale ponieważ Dunka lubi dzielić się wydarzeniami prywatnymi ze swojego życia, ciężko w nich obserwować Polkę. Pewne jest, że na pewno są cieplejsze niż między Isią a Azarenką czy Isią a izraelskimi kibicami.

Dunka w tym sezonie dość przeciętnie, choć w trzech turniejach została pokonana przez dwie zawodniczki, najlepszym wynikiem jest IV runda Australian Open. W Brisbane Wozzy odpadła z Ksenią Pervak po tie breaku trzeciego seta, przegranym do jednego. W Sydney i Melbourne lepsza była Svetlana Kuznetsova, choć wydawało się, że Woźniacka coś więcej osiągnie w Australian Open, bowiem rozprawiła się tam z Sabiną Lisicką, Donną Vekić i Lesią Tsurenko (rewelacją początkowych tygodni).

W Dausze radzi sobie przeciętnie. Choć pokonała Mervanę Jugić-Salkić, Soranę Cirsteę i Monę Barthel (wszystkie w dwóch setach), to jednak styl, w jakim to zrobiła - nie imponuje. Statystykom z meczu z Niemką nawet nie warto się przyglądać, bo spotkaniu towarzyszył tak ogromny wiatr, że nie ma to żadnego sensu. Po meczu Dunka strasznie na to narzekała, ale fakt, że mimo takich warunków wygrała, może tylko cieszyć.

Radwańska przede wszystkim w ciągu tych sześciu tygodni, miała tylko dwa przerwy (bez turniejów). Najpierw zażynała się w Auckland i Sydney, sił na Australian Open nie wystarczyło, by później rozegrać sześć spotkań w ciągu czterech dni w Pucharze Federacji. Zmęczenie niby nie jest szczególnie widoczne, ale w meczu z Ivanović nie poruszała się po korcie zbyt dobrze. W Dausze najpierw odprawiła jeszcze Anastasię Rodionovą, która podobnie do Ivanović - zanotowała mnóstwo winnerów, ale jeszcze więcej błędów.

Jak grała Radwańska? Tradycyjnie, przebijała piłkę i od czasu do czasu zaatakowała przy siatce. Woźniacka do szczególnie ofensywnych zawodniczek nie należy. Kiedyś można było podziwiać jej regularność i małe ilości błędów, trenerzy próbowali jej grę zmienić i skutki to odnosiło, ale ostatnio znów myli się zbyt często.

Faworytką jest Radwańska i powinna wygrać po raz trzeci z rzędu z Woźniacką. Dunka na tą chwilę nie ma zbyt wielu argmentów, Isia musiałaby naprawdę być już wyczerpana, a mimo wszystko na to się nie zanosiło. Na pewno zdziwić nie powinny ewentualne trzy sety, o ile pogoda znów nie będzie dokuczać zawodniczkom.

Nasz typ: zwycięstwo Agnieszki Radwańskiej @1.45

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!