WTA Doha: Ula Radwańska vs Kichenok


Urszula Radwańska poprzedni sezon miała stosunkowo udany: od Brukseli grała w miarę równo, wcześniej bywało różnie - miała lepsze i gorsze okresy gry. W Brukseli dotarła do ćwierćfinału, a następnie wygrała duży turniej ITF w Nottingham, zanotowała finał w Hertogenbosch i zaliczyła półfinały w Taszkencie i Kantonie. Sezon skończyła w Moskwie, gdzie uległa Karolinie Woźniackiej.

Młodsza z sióstr Radwańskich odniosła kilka robiących wrażenie zwycięstw. Pokonywała w poprzednim sezonie Marion Bartoli, Anę Ivanović czy Sabinę Lisicki. Początek tego roku na pewno nie jest dla niej wymarzony, bowiem po pokonaniu Tamiry Paszek, przegrała trzy kolejne mecze. W Brisbane z Ksenią Pervak, w Sydney z Karoliną Woźniacką (urywając zaledwie trzy gemy!), a w Australian Open z Jamie Hampton (sześć gemów na koncie). Później startowała jeszcze w Paryżu, gdzie po dobrej pierwszej partii (ale przegranej w tie breaku), przegrała seta do zera z Moną Barthel.

Wcale lepiej nie było podczas Pucharu Federacji. Jako druga rakieta kraju, grała teoretycznie ze słabszymi zawodniczkami, odpowiednio drugimi rakietami kraju, z którym Polska rywalizowała. Ula wygrała dwa mecze z nisko notowanymi rywalkami: Turczynką - Pemra Ozgen i Rumunką - Diną Mitu, by przegrać z Julią Glushko i Aną Konjuh (15-latką z Chorwacji). Postawa młodszej z sióstr była tak tragiczna, że doprowadziła do wściekłości Agnieszkę Radwańską i kapitana Tomasza Wiktorowskiego.

Nadia Kichenok to jedna z ukraińskich bliźniaczek, nieco niżej notowana od swojej siostry Ludmiły, która nie przeszła eliminacji w Dausze.

Kichenok ma 20 lat, w tym sezonie startowała tylko w trzech większych turniejach (tzn. Doha jest trzecim), ale w Shenzen wyłącznie w deblu. W Quanzhou osiągnęła finał, przegrywając w finale w tie breaku trzeciego seta z Varatchayą Wongteanchai. W Dausze w eliminacjach wygrała z Alexandrą Riley i Veroniką Kapshay. W poprzednim sezonie tenisistka wygrała większy turniej rangi ITF w Karshi, a w duecie z siostrą zdobyła pięć tytułów deblowych, w tym sezonie także wygrała turniej, ten sam, w którym była w finale singla, ale partnerowała jej Irina Buryachok.

Pomimo słabiutkiej formy Urszuli, Kichenok wydaje się być dużo słabszą przeciwniczką. Choć jest wyżej notowana np. od Konjuh, z którą przegrała w Eljacie, tu jednak typujemy zwycięstwo Polki.

Nasz typ: zwycięstwo Urszuli Radwańskiej @1.40

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!