WTA Dubaj: Radwańska vs Putintseva


Radwańska w Dubaju broni tytułu wywalczonego przed rokiem i ma nieco ułatwione zadanie, bowiem z turnieju wycofała się Wiktoria Azarenka. Gorsza wiadomość jest taka, że Białorusinka znajdowała się w drugiej połówce drabinki. W ćwiartce polska tenisistka ma Petrę Kvitovą, a w połówce Serenę Williams.


Radwańska przede wszystkim w ciągu tych siedmiu tygodni, miała tylko dwa przerwy (bez turniejów). Najpierw zażynała się w Auckland i Sydney, sił na Australian Open nie wystarczyło, by później rozegrać sześć spotkań w ciągu czterech dni w Pucharze Federacji. Zmęczenie niby nie jest szczególnie widoczne, ale w meczu z Ivanović nie poruszała się po korcie zbyt dobrze. W Dausze najpierw odprawiła jeszcze Anastasię Rodionovą, która podobnie do Ivanović - zanotowała mnóstwo winnerów, ale jeszcze więcej błędów. Z Karoliną Woźniacką prawie przegrała seta, oczywiście był to mecz długi, z mnóstwem przewag, równowag i break pointów. Niekoniecznie dobrze to świadczy o poziomie tamtego spotkania.


W półfinale Isia trafiła na Wiktorię Azarenkę i choć kibice ostrzyli sobie zęby na przerwanie niechlubnej passy sześciu kolejnych porażek, stało się inaczej. Białorusinka wygrała po raz siódmy z rzędu i zrobiła to w sposób imponujący. Od początku do końca przejęła inicjatywę, grała agresywnie, ale bardzo rozważnie. Polka przegrała, w dalszym ciągu nie mając pomysłu na zwycięstwo z (już) eks-liderką rankingu.


W Dubaju pierwszą i (teoretycznie najłatwiejszą, o ile Polka nie przegra) rywalką Radwańskiej będzie Yulia Putintseva, trenowana przez jedną z lepszych tenisistek w historii - Martinę Hingis. Reprezentantka Kazachstanu nie ma jeszcze wielkich sukcesów na arenie międzynarodowej, ale jest młodziutka, więc wszystko przed nią. Putintseva jest niska (156cm) i niektórzy twierdzą, że ma nadwagę - na pewno jest mocno zbudowaną zawodniczką, nie można więc mówić o niej, że jest drobna. Póki co wyniki osiąga różne, począwszy od zwycięstw z Christiną McHale czy Laurą Robson, do porażek z Martą Sirotkiną. Przed tygodniem w Dausze przegrała z Moną Barthel, tracąc sześć gemów.


W meczu z Radwańską bukmacherzy ustawili linię na 16.5 gema, czyli by typ wszedł, Putintseva musi wygrać pięć gemów. Czy to możliwe? Owszem, choć dużo zależy od jej serwisu i celności, oby jednak miała ten dzień, kiedy trafi na tyle, by nawiązać walkę z najlepszą polską tenisistką.


Nasz typ: powyżej 16.5 gemów w meczu @1.87


Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!