WTA Luksemburg: Piter vs Wickmayer


Katarzyna Piter aktualnie jest trzecią singlową rakietą kraju, zajmuje 144. miejsce w rankingu WTA. To dobrze, że trzy zawodniczki niemal równocześnie znajdują się w podobnej części rankingu (z Magdą Linette i Paulą Kanią), dzięki czemu mogą wspólnie wyjeżdżać na turnieje czy trenować. Poznanianki nigdy nie miały problemów ze sponsorami czy trenerami, pod tym względem są ustabilizowane. Trenerem Piter aktualnie jest jej starszy brat - Jakub, który zakończył już profesjonalną karierę, czasami zdarza mu się wystąpić jedynie w rozgrywkach klubowych. Ta współpraca najwidoczniej funkcjonuje bardzo dobrze, bo efekty są widoczne.

Piter w ostatnich przed US Open ostatnich startach osiągała finały. Rozpoczęła od Torunia, gdzie musiała uznać wyższość Pauli Kani, ale za to tydzień później w Palermo wygrała tytuł deblowy w parze z Kristiną Mladenović (nie zdążyła zagrać w eliminacjach singla ze względu na występ w Toruniu). W Ołomuńcu i Izmirze ponownie osiągała finały, ale niestety nie radziła sobie w nich. W Czechach poległa z Poloną Hercog, ale grała tam debla z Aną Vrljić, gdzie osiągnęły półfinał. W Turcji przegrała w finale właśnie z Chorwatką, ale w deblu triumfowała z Aleksandrą Krunic. Kasia w deblu jest już dzięki temu 90. rakietą świata,a przy okazji drugą deblową rakietą kraju po Alicji Rosolskiej. W US Open poznanianka zanotowała II rundę eliminacji, a po przerwie wyleciała do Azji, gdzie zaprezentowała się w Seulu, ulegając w decydującej rundzie eliminacji Ons Jabeur i osiągając ćwierćfinał debla.

W Challengerze WTA w Ningbo poznanianka przeszła przez eliminacje i w I rundzie pokonała Yafan Wang, by w kolejnej uznać wyższość Johanny Konty. Polka wróciła do Europy i skorzystała z tego, że nie ma zbyt dużej konkurencji w ostatnich imprezach WTA w sezonie. W Linz przeszła przez eliminacje i pokonała Irinę Camelię Begu, by później dostać lekcję tenisa od Dominiki Cibulkovej. Z Iriną Buryachok Kasia osiągnęła także półfinał gry podwójnej. W Luxemburgu udało się Polce zdążyć na eliminacje, w których pokonała Christinę McHale, która swego czasu podbijała czołówkę WTA, pokonując m.in. Carolinę Woźniacki. Jednak prawdziwą niespodziankę sprawiła w I rundzie, gdzie pokonała Kirsten Flipkens, tenisistkę z Top 20.

Kolejną rywalką trzeciej rakiety naszego kraju będzie kolejna Belgijka - Yanina Wickmayer. Oczywiście nigdy nie miała okazji mierzyć się z tą tenisistką Polka, więc będzie to kolejny interesujący mecz, w którym zapewne Wickmayer nie do końca będzie wiedziała, czego może się spodziewać. 23-latka notowana jest na 63. miejscu, choć w Top 20 już gościła. Ten sezon i przede wszystkim poprzedni - to słaby czas dla utalentowanej tenisistki. Ostatnim jej dobrym występem był turniej na trawie w Eastbourne. Poza tym przegrywała już w I lub II rundzie, tak jak ostatnio w US Open (opuściła Azję) czy w Linzu. Przed rokiem w Luksemburgu nie grała, a teraz w I rundzie długo męczyła się z Heather Watson, ale w końcu ją wyeliminowała.

Szanse dla Polki są, bowiem Belgijka wciąż pozostaje w kryzysie. Zwycięstwo Piter warte jest @2.62, natomiast Wickmayer @1.47.

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!