WTA Moskwa: Stosur vs Woźniacka


Jeśli zakładać, że niespodzianką jest odpadnięcie rozstawionej tenisistki przed ćwierćfinałem, to turniej w Moskwie miał w miarę spokojny przebieg. W I rundzie z singlem pożegnała się Nadia Pietrowa, która przegrała z Simoną Halep. Być może dla Rosjanki jednak ważniejszy był występ w grze podwójnej, w którym w duecie z Marią Kirilenko (także rozstawiona, ale odpadła w ćwierćfinale) walczyła o występ w Stambule. Udało się, Rosjanki pokonały w finale swoje główne rywalki do grze w Mistrzostwach WTA, więc porażka Pietrowej boleć nie musi.

Niespodziewanie już w II rundzie przegrała Marion Bartoli (w I rundzie miała wolny los), a Sofia Arvidsson, która Francuzkę pokonała, dotarła aż do półfinału, gdzie była o krok od awansu... ale o tym za chwilę. W II rundzie pożegnała się z Moskwą także Lucie Safarova, Czeszka przegrała ze swoją rodaczką - Klarą Zakopalovą.

Do finału dotarły dwie rozstawione tenisistki: Samantha Stosur oraz Karolina Woźniacka.

Australijka do Moskwy przyleciała prosto z Osaki, gdzie nie udało jej się zwyciężyć i zakwalifikować się do Sofii, przegrała w półfinale z Kai-Chen Chang. Będzie to drugi finał w tym sezonie dla Stosur, wcześniej grała w tej fazie w Dausze, gdzie uległa Wiktorii Azarence. Bliska osiągnięcia finału była także podczas Rolanda Garrosa, gdzie po trzysetowej batalii uległa Sarze Errani, był to jej najlepszy występ w tym sezonie.

Woźniackiej stosunkowo niedawno udało się wygrać turniej WTA International i tym samym zdobyć kwalifikację do Sofii. Pomiędzy US Open, a Tokio i Pekinem, kiedy czołówka pauzowała, Dunka wystartowała w Seulu i pokonując zawodniczki o klasę słabsze, wywalczyła tytuł, tracąc po drodze jednego seta, a w finale gema przeciwko Kai Kanepi. Sezon dla zawodniczki o polskich korzeniach przeciętny. Była liderka rankingu wypadła z Top 10 i odniosła kilka zaskakujących porażek. Po US Open zaczęła grać lepiej, w jej tenisie coś zaczęło się zmieniać na dobre.

Stosur w drodze do finału straciła tylko seta w półfinale z Aną Ivanović. W trzech rozegranych meczach zaserwowała cztery asy i popełniła 11 podwójnych błędów serwisowych, a te spotkania wcale do łatwych nie należały, choć były dwusetowe. Z Alize Cornet straciła cztery podania, z Zakopalovą jedno (najłatwiejsza potyczka), a z Serbką trzy.

Woźniacka do turnieju dostała dziką kartę i straciła dwa sety. W trzech spotkaniach zaserwowała sześć asów i popełniła trzy podwójne błędy serwisowe. Z Ulą Radwańską podanie straciła dwukrotnie, z Dominiką Cibulkovą cztery razy, a z Sofią Arvidsson aż ośmiokrotnie (na 16 gemów serwisowych).

Zawodniczki na każdym kroku podkreślały w Moskwie, że nawierzchnia jest bardzo wolna, więc ciężko jest kończyć wymiany. Choć Woźniacka zagrała słaby mecz z Arvidsson, można mieć nadzieję, że ze Stosur zagra choć trochę lepiej.

Prawie wszystkie spotkania obu pań były tu dość długie, no i argument i trudnym kończeniu akcji, długich wymianach... Nasz typ: mecz będzie trwać powyżej 105.5 minut po kursie 1.87.

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln!