WTA Oeiras: Środa!


Z nazwą "Oeiras" już wiążą się pewne pomyłki. Prawdopodobnie turniej rozgrywany jest w tym samym miejscu, w małej miejscowości, a korty, na których odbywa się impreza, przypisywane od kilkudziesięciu lat były do Estoril, w tym roku ulega to zmianie.

Yanina Wickmayer nie wystąpiła w Pucharze Federacji w meczu z Polską, bo wraz z trenerem stwierdziła, że to nie czas na grę na kortach twardych, kiedy ona chce się już przestawić na ziemię. Co z tego wyjdzie? Belgijka będzie miała okazję się wykazać w meczu z Carlą Suarez Navarro, specjalistką od gry na tej nawierzchni. Wickmayer w tym sezonie zawodzi, jest już 36. na świecie, a jej tenis na normalnym poziomie zasługuje na Top 15. Hiszpanka może jeszcze nie zdążyła się rozegrać, bo w Charleston padła ofiarą Stefanie Voegele, a w Stuttgarcie niespodziewanie pożegnała się z Yaroslavą Shvedovą, ale pokonała wcześniej Karolinę Woźniacką. Kurs niziutki, ale nie można też przeceniać w drugą stronę, czyli możliwości na tę chwilę - Belgijki.

Interesująco zapowiada się batalia Sorany Cirstei z Kaią Kanepi. Powoli powracająca po długiej przerwie Estonka preferuje korty zamknięte, ale na pewno nie można powiedzieć, że na otwartych jest bez szans, od powrotu notuje swój trzeci start. W Katowicach poradziła sobie z Sandrą Zaniewską, ale przegrała z Karoliną Pliskovą; w Fez wygrała z Anabel Mediną, ale przegrała z Mandy Minellą, a w Oeiras na razie poradziła sobie z Kristiną Mladenović w dwóch setach. Sorana Cirstea jest zawodniczką nierówną, potrafi grać zachwycająco, a następnego dnia przegrać z kretesem. Na ziemi gra całkiem dobrze, więc to dobry prognostyk. Ostatnio zanotowała ćwierćfinał w Charleston, w Fez przepadła w I rundzie, a w Oeiras pokonała Anabel Medinę. Rumunka i Estonka grały ze sobą już pięć razy, trzy razy lepsza była Cirstea, z czego dwukrotnie na ziemi.

Środa upływa pod znakiem meczów ciekawych, gdzie trudno wskazać zwyciężczynię, m.in. w meczu Moniki Niculescu z Eleną Vesniną, gdzie teoretycznie powinna wygrać Rumunka, ale Rosjanka lubiąca grać do pierwszego strzału, może mieć swój dzień. Interesująco zapowiada się też potyczka Shuai Peng czy Rominą Oprandi, Chinka jest równa, ale za to Szwajcarka na tej nawierzchni gra całkiem nieźle.

Nasz typ: Sorana Cirstea @2.06


ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!