WTA Osaka: Stosur po tytuł!


W Osace piątek stał pod znakiem rozczarowań i niespodzianek. Z jednej strony przegrała Laura Robson, która stała przed szansą osiągnięcia (przynajmniej) półfinału, ale w tie breaku trzeciej partii okazała się słabsza. Natomiast Misaki Doi - reprezentantka gospodarzy, pokonała dobrze spisującą się w tym roku Chanelle Scheepers i sprawiła miłą niespodziankę swoim kibicom.

W sobotę tenisistki zagrają już o finał. Podkreślamy to codziennie, ale dla Samanthy Stosur ten turniej jest naprawdę ważny, żeby miała szansę zakwalifikować się do Sofii. Aktualnie w rankingu WTA zajmuje 9. miejsce, akurat może być rezerwową w Stambule (często w ostatnich sezonach zdarzało się, że rezerwowe wchodziły do gry), ale występ w Sofii również byłby swego rodzaju nagrodą za kolejny dobry sezon Australijki.

Zapowiadało się, że Stosur zagra z utalentowaną brytyjską nadzieją - Laurą Robson. Jednak ta zawiodła, przegrywając z Kei-Chen Chang. Reprezentantka Tajwanu radzi sobie w Osace naprawdę imponująco. Pokonała kolejno Christinę McHale (spora niespodzianka), Casey Dellacquę i właśnie Robson. W ciągu ostatniego roku dwa razy mierzyła się z tenisistkami z Top 10. Pod koniec ubiegłego sezonu z Andżeliką Kerber oraz w tym - podczas Pucharu Federacji z Na Li. Oba mecze przegrała w dwóch setach, z Niemką walkę nawiązała tylko w jednym. Poza zwycięstwem nad McHale, spory sukces odniosła w Kantonie, gdzie pokonała Marion Bartoli, ale Francuzka poddała ten mecz po siedmiu gemach, więc nie może być to do końca wyznacznik jej umiejętności.

Choć Chang dobrze idzie w Osace, nie można zakładać, że będzie potrafiła sprawić kolejną niespodziankę. Stosur dość łatwo rozprawiła się z Jamie Hampton, nie dała jej ani jednej szansy na przełamanie i przy swoim podaniu straciła zaledwie 14 punktów. Kurs na zwycięstwo Australijki nie jest zadowalający, więc warto spróbować typ na: poniżej 9.5 gemów w pierwszej partii po kursie 1.53.

W drugim półfinale Heather Watson zmierzy się z Misaki Doi. Japonka wyeliminowała Chanelle Scheepers, która nie wygrała nawet połowy piłek przy swoim podaniu, a mimo wszystko potrafiła wygrać seta. Brytyjka mając na głowie dodatkowo grę podwójną (awansowała w niej również do półfinału), poradziła sobie w dwóch setach z Pauline Parmentier, która pozwoliła jej uniknąć starcia z Jie Zheng. Mecz z Francuzką ostatecznie zakończył się wynikiem 7:5, 6:3, ale trwał prawie dwie godziny (dokładnie bez dwóch minut!). Brytyjka musiała się namęczyć, ale seta ostatecznie nie straciła. Z jednej strony można przypuszczać, że ten długi mecz singlowy, gra podwójna - mogą się odbić na formie i kondycji fizycznej Watson, ale jest faworytką w starciu z Doi i takie rozwiązanie byłoby ciekawe, gdyby Stosur zagrała właśnie z Heather.

Zarejestruj się i zgarnij bonus 100% do 200pln!