WTA Pekin: Najgłośniejszy możliwy finał


Zgodnie z naszymi zapowiedziami - Maria Szarapowa poradziła sobie z Na Li, a Wiktoria Azarenka z Marion Bartoli, obie panie nie straciły setów, choć to nie były łatwe mecze.

Białorusinka w spotkaniu z Francuzką nie serwowała szczególnie dobrze, bo po pierwszym trafionym serwisie wygrała tylko 64 procent piłek, ale przede wszystkim skuteczna była przy returnie. Tak jak zapowiadała - grała agresywnie, przy podaniu Bartoli zdobyła aż 34 punkty z 58. Wykorzystała sześć szans na przełamanie, jej rywalka trzy z siedmiu. Azarenka bez względu na rywalkę - bardzo dobrze returnowała w tym turnieju i to okazało się jej skuteczną bronią, praktycznie w każdym starciu. 34 uderzenia kończące w tym meczu, to wynik imponujący dla Białorusinki.

Szarapowa reprezentantce gospodarzy oddała zaledwie cztery gemy, z czego jeden przy własnym serwisie. Na Li nie byla tak skuteczna, jak chociażby z Agnieszką Radwańską, o czym świadczy liczba punktów zdobytych przy własnym podaniu - 26, to jest zaledwie o trzy mniej niż przy serwisie rywalki. Co jest ważne, Rosjanka osiągnęła tym samym ósmy finał w tym sezonie, dotychczas triumfowała w trzech.

- W Pekinie przystąpiłam do gry po niezbyt udanym występie w Tokio. Oczywiście chciałam dobrze wypaść, dojść do finału, bo jeszcze nigdy tu tego nie dokonałam. Rok temu nie grałam z powodu kontuzji. Z każdym meczem, gram tu lepiej - tłumaczyła po meczu Szarapowa.

Obie tenisistki spotkały się ze sobą na korcie w cyklu profesjonalnym już dziesięć razy, po raz pierwszy w 2007 roku. W tym sezonie panie mierzyłu się ze sobą trzykrotnie: w Indian Wells Azarenka wygrała 6:2, 6:3, na kortach ziemnych w Stuttgarcie lepsza okazała się Rosjanka 6:1, 6:4 (były to finały), a w półfinale US Open wygrała znów aktualna liderka rankingu 3:6, 6:2, 6:4.

Po raz trzeci w sezonie więc, kibice będą mieli okazję obejrzeć (i posłuchać) najgłośniejsze zawodniczki w cyklu. Kibice czasami narzekają na poziom hałasu podczas takiego spotkania, ale kiedy  przy okazji dochodzi do efektownych wymian, a obie zawodniczki są dość urodziwe, krzyki schodzą na dalszy plan.

Zawodniczki prezentują dobrą formę w Pekinie, co przy okazji jest dobrym prognostykiem przed zbliżającym się turniejem wieńczącym sezon w Stambule. Według kursów wystawionych przez Unibet, faworytką spotkania jest Azarenka (1.43), ale przy tak dobrej dyspozycji obu tenisistek możemy liczyć, że żadna z nich nie podda się bez walki, całkiem prawdopodobne jest rozstrzygnięcie w trzech setach. Naszym typem jest: powyżej 21.5 gemów po kursie 1.87.