WTA Pekin: Półfinały z Azarenką i Szarapową


Dla Na Li trzecie w sezonie zwycięstwo z Agnieszką Radwańską miało podwójne znaczenie. Najlepsza chińska tenisistka awansowała do półfinału, ale także zakwalifikowała się do turnieju wieńczącego sezon w Stambule, który zostanie rozegrany pod koniec października. - W ciągu ostatnich dwóch lat grałam swój najlepszy tenis w karierze. Jestem bardzo podekscytowana tym, że znów wystąpię w Mistrzostwach WTA. Gdyby nie udało mi się zakwalifikować, turniej w Pekinie byłby moim ostatnim w tym sezonie - powiedziała Chinka.

Na Li jeszcze nigdy w Pekinie nie zwyciężyła, przynajmniej nie w zawodach rangi WTA. Łatwym zadaniem dla rozstawionej z numerem 7. tenisistki nie będzie awans do finału, bowiem na jej drodze staje wiceliderka rankingu - Maria Szarapowa. Obie zawodniczki grały ze sobą już 11 razy, Chinka triumfowała czterokrotnie, ale w tym sezonie dwukrotnie lepsza była Rosjanka: podczas ćwierćfinału w Miami oraz w finale turnieju na kortach ziemnych w Rzymie. W Pekinie Szarapowa prezentuje się znakomicie, tylko w pierwszym meczu przeciwko Simonie Halep miała słabsze momenty, ale w kolejnych rundach pokazała, że jest w formie. W piątkowym ćwierćfinale Maria wygrała z Angelique Kerber 6:0, 3:0 i krecz Niemki. W czterech kolejnych meczach nie straciła seta i poza wspomnianym meczem z Rumunką, była daleka od tego. Na Li miała nieco trudniejszą drogę do półfinału. W I rundzie pokonała triumfatorkę Rolanda Garrosa z 2010 roku, a następnie Nadię Pietrową, która w ubiegłym tygodniu wygrała turniej w Pekinie; swoją rodaczkę Shuai Peng, no i na koniec Agnieszkę Radwańską. Mecz z Polką był najlepszym meczem tenisistki Wuhan w tym turnieju, nie popełniała tak wielu niewymuszonych błędów, jak zdarzyło jej się to podczas potyczki z Peng. Li była już jedną nogą poza turniejem, bo jej rodaczka w decydującej partii prowadziła 5:3 i miała serwis. Zdecydowanie równiejszą formę w tym turnieju prezentuje Maria Szarapowa i według nas, to właśnei ta tenisistka awansuje do finału. Unibet proponuje kurs 1.46 na to zdarzenie.

W drugim półfinale liderka światowego rankingu - Wiktoria Azarenka zmierzy się z Marion Bartoli. Białorusince awans do finału pekińskiej imprezy pozwoli myśleć o zakończeniu sezonu na pozycji liderki, bo bo ciężko się spodziewać, żeby Szarapowa lub Serena Williams zdołały odrobić tak dużą stratę. Azarenka już w Tokio imponowała dobrą grą, niestety musiała wycofać się z rywalizacji. Białorusinka od kilku sezonów boi się wysokich temperatur, po tym jak osunęła się na kort w spotkaniu przeciwko Giseli Dulko. W Pekinie tenisistka z Mińska miała jednak nadzieje na lepszy wynik. Bez straty seta udało jej się awansować do półfinału, w każdym meczu nie straciła jednak więcej niż sześć gemów. Po drugiej stronie siatki stanie Marion Bartoli, dla której to będzie prawdziwy sprawdzian formy w Pekinie, bo jej dotychczasowe rywalki były notowane poza Top 20, a francuskiej tenisistce i tak łatwo nie było. Bliska odpadnięcia była z Carlą Suarezz Navarro, gdzie w decydującej partii przegrywała 0:3. - Było mi ciężko znaleźć drogę do zwycięstwa przy takim wyniku, ale udało się, z czego bardzo się cieszę. Gra z Wiką w kolejnej rundzie będzie dla mnie wielkim wyzwaniem, ale spróbuję zagrać mój najlepszy tenis - zapowiedziała Bartoli. Francuzka i Białorusinka grały ze sobą 11 razy, z czego osiem spotkań zwycięsko kończyła Azarenka, ale w ostatnim w Miami lepsza okazała się 26-letnia Marion (2 października obchodziła urodziny). - Zawsze mam wrażenie, że przeciwko najlepszym tenisistką, wnosi się na wyżyny swoich umiejętności - powiedziała o rywalce Azarenka. - Ten mecz będzie dla mnie dobrą okazją do rewanżu, jest to także dodatkowa motywacja - dodała. Naszym typem jest zwycięstwo liderki rankingu.