WTA Waszyngton: Poniedziałek!


Ciekawie wygląda mecz pomiędzy Paolą Ormacheą a Beatrice Caprą. Argentynka ostatnio musiała trochę odpuścić, bowiem kontuzjowane miała prawe ramię i ciężko powiedzieć, czy jest gotowa na kolejne batalie. Capra jest znana w świecie tenisowym z osiągnięcia III rundy w US Open w 2010 roku, pokonała wtedy Karolinę Sprem, Aravane Rezai i rowerek podarowała jej Maria Sharapova. Zawodniczka jednak zaginęła w turniejach ITF, a potem nagle wypadła z rankingu i teraz powraca po przerwie. Ciężko powiedzieć, co tu się może wydarzyć. Wg bukmacherów Argentynka jest niemal murowaną faworytką, ale Capra już pokazywała, że umie grać.

Półfinalistka US Open, czyli Melanie Oudin zagra z Anastasią Rodionovą i faworytką jest tu Amerykanka. Ciekawa sprawa z Oudin, która od tego półfinału nie gra praktycznie nic, jakby straciła wszystkie argumenty, a to zawodniczka uderzająca mocno, dysponująca dobrym podaniem. Rodionova jest do pokonania, jest chimeryczna, łatwo ją wyprowadzić z równowagi i może to już czas, by Oudin powstała z kolan?

Sloane Stephens jest faworytką z Olgą Puchkovą, tu każde odstępstwo od wyniku na korzyść Amerykanki będzie ogromną niespodzianką. Wydaje się, że ten dobry wynik podczas Australian Open nie do końca zmobilizował Stephens, zobaczymy, co pokaże podczas Wielkiego Szlema w swojej ojczyźnie.

Murowaną faworytką jest też Andrea Petković z Jessicą Pegulą. Niemka w Carlsbad w przeszłości notowała dobre wyniki, ale tym razem postanowiła zagrać w Waszyngtonie. Nawierzchnia ta sama, a punkty dla tej  wspaniałej i zarazem pechowej pod względem kontuzji tenisistki, są bardzo ważne.

Nasze typy: Petković @1.18 oraz Oudin @1.65

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!