W Unibet, emocje finałowe już 6 dni przed Finałem


Nowy tydzień warto rozpocząć mocnym uderzeniem. W ostatnią środę poznaliśmy nowych mistrzów Ligi Europejskiej, a na 6 dni, wszystko będzie jasne także w Lidze Mistrzów. 

Jeżeli byłbym dziennikarzem prasowym pracującym dla dużych tytułów, a w finale spotkałyby się inne drużyny niż Borussia i Bayern, z łatwością użyłbym jakiegoś wymyślnego opisu. Wiadomo, coś tam coś tam, kontra niemiecka precyzja. Ale jedynym wyświechtanym cytatem, który będzie pasował idealnie jest ten wypowiedziany przez  Garego Linekera. I od niego zacznę.

„Finał trwa 90 minut, a na końcu i tak wygrają Niemcy.” Czy jest jakiekolwiek zdanie które opisze lepiej to co w sobotę wydarzy się na Wembley? Lineker, niegdyś wspaniały zawodnik, który teraz doskonale odnajduje się w mediach, moim zdaniem powinien użyć właśnie tego cytatu, bo w to, że znajdzie się w ekipie transmitującej Finał dla telewizji w Wielkiej Brytanii, nawet nie wątpię. 

Czas rozpocząć rozkład drużyn na czynniki pierwsze. Posłużę się więc tym, od czego zacząłem tę notkę. Borussia kontra Bayern. Niemiecka precyzja, kontra niemiecka precyzja. Czyż to porównanie nie brzmi wspaniale? Ostatnio czytałem, że skoro na przestrzeni całego sezonu gracze z Dortmundu nie dali rady dotrzymać tempa Bayernowi, to prawdopodobnie zepną się akurat na Finał. Klopp już typowany jest na trenera któregoś z wielkich klubów. Ale jakie kluby są większe od tych grających w Finale Ligi Mistrzów? No właśnie.

Bayern? Wiadomo, w obecnym sezonie grają futbol z innej planety, ale przecież wszyscy ostrzą sobie zęby na to, co przyjdzie w kolejnym roku. W końcu z ławki rezerwowych podyryguje nimi Pep Guardiola. Dla Bawarczyków to drugi finał Champions League z rzędu, a po porażce na własnym stadionie będą chcieli w końcu zdobyć upragnione trofeum. Nawet w ostatniej kolejce pokazali wolę walki i wrócili z dalekiej podróży, pokonując 4-3 Borussię Monchengladbach.

6 dni – tylko tyle i aż tyle dzieli nas od ostatniego spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2012/13. Tylko tyle, ponieważ zmagania zaczynały się już w lipcu. Aż tyle, bo jednak w perspektywie czekania cały sezon, dwa tygodnie przerwy po półfinałach, wywołuje głód piłki, którego nie zastąpi Ekstraklasa.

A żeby wszystkim żyło się lepiej, mamy dla Was coś specjalnego. W Unibet rozpoczęliśmy „Odliczanie do Finału – The Final Countdown”, coś, co powinno zapełnić Wam czas do Finału. Od dzisiaj, aż do sobotniego meczu, dajemy Wam szansę na odkrycie nowej promocji każdego dnia w godzinach 10:00 – 22:00. Nie ma w tym nic trudnego – zalogujcie się, wybierzcie promocję dzienną i grajcie. 

Nie będę zdradzał zawartości pozostałych okien, ale ostatni mecz w wykonaniu BVB dał sporo do myślenia. Zaczynamy dzisiaj, a w okienku macie ubezpieczone 90+, coś, czego zabrakło Lewandowskiemu do wywalczenia korony króla strzelców Bundesligi. Ale to tylko jedna z kilku analogii.

ZAREJESTRUJ SIĘ i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!

Na zachętę, zobaczcie jakie rozwiązanie zaproponował swoim klientom jeden z browarów. Pasowałoby to?

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=v5E5RS-1v88              

Dlatego teraz usiądźcie spokojnie, odpalcie Unibet  i cieszcie się grą. A na sobotę sprawcie sobie odpowiednie miejsca do oglądania co najmniej 90 minut ekscytującego futbolu, w którym na końcu i tak wygrają Niemcy.