Walka o półfinały


Turniej olimpijski w siatkówce i piłce ręcznej mężczyzn przykuwa uwagę polskich fanów z coraz większym ładunkiem emocji. Nasze drużyny przebrnęły fazę grupową, awansując do ćwierćfinałów. To bezwzględnie najważniejsza faza rywalizacji, bowiem zwycięzca awansuje do strefy medalowej, a przegrany musi obejść się smakiem. W środę siatkarze zmierzą się z USA, a szczypiorniści z Chorwacją.

USA 1.62, Polska 2.15 – środa 19.00
Nasi mistrzowie świata rozpoczęli Igrzyska Olimpijskie w Rio od trzech zwycięstw. Pewna wygrana z Egiptem, nieco wymęczona 3:2 z Iranem i kolejna bardzo efektowna z Argentyną – taki start podopiecznych Stephana Antiqi kazał nam sądzić, że siatkarze znów odzyskują swój złoty blask i mogą pokusić się w Rio o medal. Zimnym prysznicem była porażka 2:3 z Rosją, która uniemożliwiła Polakom zajęcie 1. miejsca w grupie.

Co ciekawe – grupę wygrała Argentyna, która w pozostałych meczach wygrywała 3:0 lub 3:1. Nasi siatkarze w poniedziałek, na zakończenie grupowych zmagań, pewnie i spokojnie pokonali Kubę, najsłabszą drużynę w grupie. Bez cienia wątpliwości znacznie silniejsza była grupa A turnieju olimpijskiego, w której znalazły się zespoły Brazylii, Francji, Włoch, USA, Kanady i Meksyku. „Ofiarą” tego dość nierównego losowania zostali Francuzi, którzy odpadli już w fazie grupowej. Na 3. miejscu rywalizację w grupie ukończyli siatkarze USA i to właśnie oni zmierzą się z Polską w meczu o półfinał.

Reprezentacja „Jankesów” turniej rozpoczęła od dwóch porażek – z Kanadą i Włochami. Potem jednak siatkarze ze Stanów Zjednoczonych wygrali pozostałe trzy mecze, tracąc w nich w sumie ledwie dwa sety. To właśnie ekipa USA jest faworytem środowego ćwierćfinału z Polską, ale nam pozostaje wierzyć, że Bartosz Kurek i spółka zagrają przynajmniej na takim poziomie, jak w zwycięskim 3:0 meczu z Argentyną. To był najlepszy występ naszych siatkarzy od dłuższego czasu, sugerujący, że forma na Igrzyska w Rio jest odpowiednia – potrzeba stabilizacji i równej gry.

Chorwacja 1.49, remis 9.00, Polska 3.60 – czwartek 1.30
W nocy ze środy na czwartek, już po emocjach związanych z występem siatkarzy, a także po meczu Dundalk – Legia, polscy kibice po raz trzeci mocniej zacisną kciuki za polskich sportowców. O 1.30 na parkiet hali w Rio de Janeiro wybiegną nasi szczypiorniści, by w meczu o półfinał turnieju olimpijskiego zmierzyć się z jednym z poważniejszych kandydatów do medalu – reprezentacją Chorwacji.

O ile w przypadku siatkarzy możemy pisać o dobrej formie, przygotowanej na Igrzyska Olimpijskie, o tyle w przypadku piłkarzy ręcznych byłaby to opinia mocno przestrzelone, tak zresztą jak wiele naszych rzutów w tym turnieju. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa nijak nie potrafią nawiązać do sukcesów reprezentacji pod wodzą Bogdana Wenty czy nawet Michaela Bieglera. Widać, że szczypiorniści Vive Kielce, za którymi bardzo ciężki, zwieńczony wygraniem Ligi Mistrzów, sezon, są mocno zmęczeni. Drużyna wygląda słabo niemal we wszystkich elementach. Sławomir Szmal nie jest zaporą nie do przejścia, obrona pozwala przeciwnikom na bardzo wiele, a atak zwyczajnie jest nieskuteczny. Gra skrzydłami praktycznie nie funkcjonuje wcale.

Bilans grupowych pojedynków Polaków jest dość żałosny – pewnie udało się pokonać jedynie słaby Egipt. Ze Szwecją nasi piłkarze ręczni wymęczyli jednobramkowe zwycięstwo, a wszystkie pozostałe mecze przegrali. W ostatecznym rozrachunku musieliśmy drżeć o awans do ostatniej chwili. Zwycięstwo Niemców z Egiptem pozwoliło nam cieszyć się z przejścia do kolejnej fazy, ale jeśli gra drużyny radykalnie się nie poprawi, to na zwycięstwo z „Hrvatską” po prostu ciężko liczyć.

Co wiemy o Chorwatach? Po pierwsze to na pewno zespół, który „nie leży” reprezentacji Polski. Najlepszym dowodem tego był styczniowy mecz na Mistrzostwach Europy w Polsce, gdzie w drugiej fazie grupowej biało-czerwoni przegrali aż 23:37, odpadając w turnieju! Inna sprawa, że rok wcześniej na Mistrzostwach Świata Polska ograła Chorwację w ćwierćfinale (24:22). Oby był to dobry prognostyk.

Na Igrzyskach w Rio Chorwaci rozkręcają się z meczu na mecz. Rozpoczęli od wyraźnej porażki z Katarem, potem wymęczyli zwycięstwo z Argentyną. Pokonanie Danii, Francji i na koniec pogrom Tunezyjczyków dały naszym przeciwnikom awans do 1/4 finału z 1. miejsca.